Reklama

Żywa pochodnia na placu Wacława

19 stycznia 1969 roku zmarł w praskim szpitalu Jan Palach, czeski student, który trzy dni wcześniej dokonał aktu samospalenia w proteście przeciw likwidowaniu zdobyczy Praskiej Wiosny.
Jan Palach

Jan Palach

Foto: Rzeczpospolita

Reklama

Śmierć skróciła potworne cierpienia 21-letniego Czecha, który miał poparzone 85 proc. powierzchni ciała. Protest studenta był dramatycznym krzykiem sprzeciwu wobec stagnacji i powolnego oswajania się Czechów i Słowaków z likwidowaniem swobód w kraju.

Po inwazji ZSRR i jego sojuszników na Czechosłowację w sierpniu 1968 roku, Sowieci pozostawili na czołowych stanowiskach polityków, którzy choć wcześniej byli symbolami Praskiej Wiosny, to zostali złamani: szefa partii komunistycznej Aleksandra Dubczeka, premiera Oldricha Cernika i szefa parlamentu Jana Smrkowskiego. Jednocześnie za ich plecami usuwano zwolenników reform i wstawiano ludzi wiernych Moskwie. Dla części Czechów i Słowaków taka gra pozorów była bardzo wygodna – pozwalała na konformistyczną deklarację wiary w to, że Dubczek za jakiś czas wróci do programu „socjalizmu z ludzką twarzą”.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama