Śmierć skróciła potworne cierpienia 21-letniego Czecha, który miał poparzone 85 proc. powierzchni ciała. Protest studenta był dramatycznym krzykiem sprzeciwu wobec stagnacji i powolnego oswajania się Czechów i Słowaków z likwidowaniem swobód w kraju.
Po inwazji ZSRR i jego sojuszników na Czechosłowację w sierpniu 1968 roku, Sowieci pozostawili na czołowych stanowiskach polityków, którzy choć wcześniej byli symbolami Praskiej Wiosny, to zostali złamani: szefa partii komunistycznej Aleksandra Dubczeka, premiera Oldricha Cernika i szefa parlamentu Jana Smrkowskiego. Jednocześnie za ich plecami usuwano zwolenników reform i wstawiano ludzi wiernych Moskwie. Dla części Czechów i Słowaków taka gra pozorów była bardzo wygodna – pozwalała na konformistyczną deklarację wiary w to, że Dubczek za jakiś czas wróci do programu „socjalizmu z ludzką twarzą”.