Reklama

Semka: nie grozi nam pojednanie PiS i PO

Popuśćmy wodze fantazji i wyobraźmy sobie, że Platforma Obywatelska po morderstwie w Łodzi na serio szuka porozumienia z PiS. I że spotyka się z podobną postawą z drugiej strony... – polityczny scenariusz szkicuje publicysta „Rzeczpospolitej”
Witold Waszczykowski na wiecu pod łódzkim biurem PiS (19 października 2010)

Witold Waszczykowski na wiecu pod łódzkim biurem PiS (19 października 2010)

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Polska polityka ma nową konkurencję: jak przepraszać, aby nie przeprosić. A to głowa państwa przeprasza opozycję w taki sposób, że wygląda to na wyrafinowaną kpinę. A to liderzy partii rządzącej składają kwiaty pod biurem PiS w sobotni poranek, w asyście tłumu borowców, gdy nikogo z opozycyjnej partii nie ma na miejscu.

Z drugiej strony: lider opozycji zgłasza gotowość do rozmów z rządzącymi, ale stawia warunek, aby przedstawiciele władzy najpierw podpisali dokument wymieniający przykłady użycia mowy nienawiści wyłącznie wobec jego partii. A liberalny publicysta nawołuje, aby nie dać się zaszantażować – bo nikt nikomu nie jest winien żadnych przeprosin.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama