Reklama

Felieton Piotra Zaremby: Barack, Donald – dwa bratanki

Barack Obama będzie kandydował ponownie, co było oczywistością. W Polsce ciemnoskóry prezydent jest wciąż przywoływany jako symbol perfekcyjnego używania postpolitycznego marketingu. Biedak nie wie, ilu w nieznanym mu kraju nad Wisłą używa go jako alibi dla premiera Tuska.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

„Przecież Obama też" – krzyczą starzy i młodzi. Oto Robert Krasowski potępia Tuska za bierność, ale przypomina, że zachodni przywódcy z Obamą na czele też kontentują się sztuczkami.

Obama jest w Polsce przedmiotem wielu nieporozumień. Komentatorzy z prawicy mu wygrażają. Jego wizja polityki zagranicznej jest dla Polski mało korzystna, firmuje obyczajowe nowinki. Śmieszniej jest jednak, gdy najzagorzalsi „kaczyści" besztają go za „komunistyczną" reformę służby zdrowia. Te oskarżenia kopiowane z mów republikanów padają z ust zwolenników partii reagującej nerwowo na najmniejsze próby komercjalizacji medycyny. Etykietki wygrywają z cieniem myśli.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama