Reklama

Kto należy do sekty smoleńskiej? Zaremba

Być może jesteśmy skazani na mozolny marsz ku prawdzie o katastrofie pod Smoleńskiem. Może nawet pełzanie. Warto jednak podjąć ten trud – uważa publicysta
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

W moim ukochanym filmie „Dwunastu gniewnych ludzi" Sidneya Lumeta jedną postać lubię szczególnie. O ile inni przysięgli chcą szybko skazać człowieka, bo się spieszą lub kierują uprzedzeniami, o tyle on uznał, że dowody są przekonujące i logiczne. Ale kiedy budziciel ludzkich sumień grany przez Henry Fondę jego przekonanie podważa, na gruncie nagich faktów, logicznej zdroworozsądkowej analizy, bez wahania przechodzi na jego stronę. Taką postawę staram się zachowywać wobec sprawy smoleńskiej. Nikt nie pokazał mi do tej pory jednej, spójnej i przekonującej wersji zdarzeń. W każdej są luki. Nadal na to czekam.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama