Reklama

Jestem Dolnoślązakiem

Urodziłem się w Krakowie. Mieszkam w Warszawie, ale w duchu czuję się Dolnoślązakiem.
Jestem Dolnoślązakiem

Foto: Fotorzepa

Reklama

We Wrocławiu bywam częściej niż w Małopolsce. Mimo romantycznego zadurzenia w górskich klimatach Tatr i Pienin częściej wędruję po Karkonoszach i coraz lepiej rozumiem tych, którzy nie widzą poza tymi górami świata.

Bo jest z nimi tak, jak powiada mój przyjaciel Jurek Pokój z Karpacza: – Patrzę rano na Śnieżkę i jeśli stoi tam, gdzie stoi, to wiem, że żyję. I wiem, jaka będzie następnego dnia pogoda. Czyż właśnie nie tak mówią o Giewoncie zakopiańscy górale? A przecież tyle ich różni. Podhale nie zmieniło się etnicznie od kilku stuleci. Jurek i większość mieszkańców Karpacza to dzieci repatriantów. W Karkonosze przybyli jeśli nie oni sami, to przynajmniej ich rodzice. Zamieszkali jako lokatorzy w domach, które budowali ich niemieccy poprzednicy. Przejęli ich gospodarstwa, sady i ogrody, ale nie przejęli ich ducha. Przez lata bali się, że byli mieszkańcy tych stron powrócą. Żyli w niepokoju, w poczuciu braku stabilności. Jakże mocno to było wyczuwalne przed laty! Jak doskwierało!

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama