Reklama
Rozwiń
Reklama

Witold M. Orłowski: Strzały w Waszyngtonie

Nieco ponad 100 lat temu dwa strzały z pistoletu oddane w Sarajewie z przez studenta Gavrilo Principa rozpoczęły I wojnę światową. Kilka dni temu byliśmy świadkami tego, jak (być może) oddano pierwsze strzały w globalnej wojnie handlowej XXI w. Dokonał tego prezydent Donald Trump, podpisując w otoczeniu rozentuzjazmowanych związkowców z przemysłu hutniczego dekret o karnych cłach nałożonych na eksport stali i aluminium do USA.
Witold M. Orłowski: Strzały w Waszyngtonie

Foto: Flickr

Natychmiast przychodzi do głowy czarny scenariusz dalszych wydarzeń. W odwecie za karne cła amerykańskie rozwścieczona Unia Europejska podniesie cła na niektóre towary amerykańskie. Wywoła to falę napięć między obu globalnymi potęgami handlowymi, prowadzącą do dalszych wzajemnych sankcji. Jeszcze groźniejsze może jednak stać się to, co zrobią Chiny. Rozjątrzone, podniosą cła na amerykańskie samoloty, żywność, ropę oraz skroplony gaz. To spowoduje dalszą falę kroków wojennych zarówno nad Atlantykiem, jak i Pacyfikiem. Gwałtownie wzrosną cła na najważniejsze towary przemysłowe, żywność i surowce, a także bariery skierowane przeciwko swobodnej wymianie usług. A w ślad za tym nastąpi silne załamanie światowego handlu, wiodące do globalnej recesji.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama