– Otrzymałem szereg ekspertyz prawnych dotyczących ustawy o Narodowym Banku Polskim. Wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o NBP i silniejsze umocowanie wiceprezesa, albo na możliwość przystąpienia do procedury wyłaniania nowego prezesa – powiedział w czwartek pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu.
W tej chwili obowiązki szefa NBP pełni wiceprezes banku Piotr Wiesiołek, z którym wczoraj Komorowski miał się spotkać. Niektórzy konstytucjonaliści wskazują, że wiceprezes NBP nie może przewodniczyć obradom Rady Polityki Pieniężnej.
Komorowski zaznaczył, że jeszcze nie wszystkie ekspertyzy do niego dotarły. Od ich treści marszałek Sejmu uzależnia decyzję w sprawie nowego prezesa NBP. Powołuje go Sejm na sześcioletnią kadencję na wniosek prezydenta.
Według Komorowskiego zgłaszanie kandydatury, która nie byłaby do przeprowadzenia przez parlament, jest ryzykowne z punktu widzenia stabilności NBP. Dotychczasowy szef NBP Sławomir Skrzypek zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.
Na zakończonym w środę posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej przyjęła sprawozdanie z działalności NBP z zyskiem w wysokości 4,2 mld zł. Wcześniej część członków rady mówiła, że zysk mógł wynieść nawet 8 mld zł. Skąd zmiana podejścia?
– Każde inne rozwiązanie prowadziłoby do impasu prawnego i szkodliwego dla wizerunku NBP kontynuowania dyskusji. Te wartości są ważniejsze niż kwota, jakiej dotyczył spór – powiedziała "Rz" Elżbieta Chojna-Duch, członek RPP. – Dylemat: ograniczenie deficytu budżetowego lub wystarczające zabezpieczenie banku przed ujemnym ryzykiem kursowym w sytuacji niepewności stanu gospodarki finansowej państw Unii, nie był mi obcy – przyznała.
Według niej, gdyby rada nie przyjęła sprawozdania, zarząd nie dotrzymałby ustawowego terminu przekazania sprawozdania rządowi. – Naraziłoby to tym samym prezesa na naruszenie terminu i odpowiedzialność, a budżet państwa nie otrzymałby żadnych środków – wskazała Chojna-Duch.
[i]Pełny tekst rozmowy z Elżbietą Chojną-Duch w piątkowym wydaniu "Parkietu"[/i]