Jakie były największe wydatki z Regionalnego Programu Operacyjnego województwa Małopolskiego w latach 2007–2013?
Marek Sowa: Największym z realizowanych programów był program drogowy o wartości około 300 mln euro samej dotacji. Do tego – w zależności od inwestycji dochodziły środki własne samorządów w wysokości ok. 50 proc. do 15 proc. wartości projektu.
Odnawiamy główne ciągi komunikacyjne o szczególnym znaczeniu dla województwa, kilkanaście obwodnic – udało nam się osiągnąć zasadniczy postęp.
Podobne priorytety zarząd województwa przyjmie w nadchodzącej perspektywie?
Wykorzystując dotacje unijne na lata 2014–2020, chcemy większy nacisk postawić na kolej. Chcielibyśmy być gotowi do zmiany jakościowej wojewódzkiego systemu transportowego po zakończeniu modernizacji linii kolejowej E30 w relacji wschód–zachód na terenie Małopolski.
W latach 2014–2020 do zmodernizowania pozostanie odcinek Krzeszowice–Kraków. Pociągi będą mogły poruszać się po niej z prędkością 160 km/h. Chcemy być gotowi do tego, by na tej trasie od 2014 roku uruchomić Szybką Kolej Aglomeracyjną, stąd poważne plany zakupu kolejnych 18 pociągów, kilkanaście już kupiliśmy. W kolejnej perspektywie przymierzamy się do zakupu jeszcze 20 pociągów elektrycznych.
Budujemy parkingi, tak by w wygodny sposób można było zmienić środek komunikacji.
Z tego budżetu znalazły się środki na modernizację lokalnych linii kolejowych. Znajdą się też w kolejnej?
Do tej pory zdecydowaliśmy się na modernizację dwóch odcinków, ale nie planujemy tego powtarzać w przyszłej perspektywie. Szykujemy program budowy obwodnic i duży program rewitalizacji miast, odnowy komunikacji miejskiej, przymierzamy się do inwestycji w odnawialne źródła energii. Jednym z największych programów będzie właśnie ten poświęcony komunikacji miejskiej, jego wartość szacujemy na ok. 1 mld zł. Miasta mają swoje postulaty?
Mają. Trafiło do nas 109 programów strategicznych naszych samorządów – pilnują realizacji inwestycji publicznych. Ustalając priorytety, musimy znaleźć kompromis między wytycznymi, jakie nas wiążą, wydanymi z poziomu krajowego, a potrzebami zgłaszanymi przez region i dopasować je do ograniczonych środków.
Czy wydatki na transport i infrastrukturę transportową zaplanowane z RPO województwa na najbliższe siedem lat będą na porównywalnym poziomie?
Będą mniejsze. W tej perspektywie nasz budżet wynosił 1,35 mld euro, z tego ok. 30 proc. przeznaczyliśmy na transport miejski, kolej i infrastrukturę transportową. Przypuszczamy, że w przyszłej perspektywie ogólna wartość programu powinna być większa. Na drogi wydamy jednak ok. 12–15 proc., nakład na cały transport nie przekroczy 20 proc. Będzie to więc mniej zarówno w ujęciu procentowym, jak i w liczbach bezwzględnych. Będziemy robić dużo, by te różnice zniwelować.