Ekonomia w matriksie

Publikacja: 26.07.2014 09:28

Stopy procentowe w strefie euro są ujemne, a mimo to gospodarka jest w stagnacji. A może dzięki temu? Banki centralne, zamiast dbać o stabilne ceny, zajmują się generowaniem największej inflacji od dekad. Gdzie? W cenach aktywów, które oderwały się od zdrowego rozsądku.

Wojna trwa tuż za naszą granicą, najemnicy strzelają do samolotów pasażerskich. Czy ktoś przez to odłożył zakup nowej plazmy? Biedne Chiny są tak zadłużone i nabudowały tyle pustostanów, że trzymają się kupy tylko dzięki temu, że partia kontroluje statystyki.

Upadł bank w Bułgarii, upadł bank w Portugalii. Muzułmanie we Francji palą synagogi, a zaraz będzie tam rządził Front Narodowy. Szkocja wynosi się z Wielkiej Brytanii.

Przez minione dwie dekady żyliśmy w finansowym i unijnym matriksie, karmieni propagandowo-kredytową papką. Zanurzeni w korpokokonach, przywiązani medialnymi pępowinami, żyliśmy w przeświadczeniu, że tak wygląda prawdziwy świat.

Ale oprogramowanie ma błędy, coraz częściej się zawiesza, aż w końcu jedynym wyjściem będzie reset matriksa. I co wtedy? Jak się zachowywać? Jak żyć? Przecież podręczniki życia były napisane na potrzeby matriksa.

Dlatego postanowiłem napisać inną książkę o ekonomii niż wszystkie. „Ekonomia w matriksie", która ukaże się w październiku, obnaża mechanizmy matriksa, pokazuje, jak nas oplata, jak wymusza pewne działania, jak manipuluje naszymi umysłami. W tej książce pokazuję, jak się przed tym bronić i co zrobić, żeby nadchodzący reset nie zdemolował naszego życia społecznego i prywatnego.

Stara ekonomia, czyniąca ?z nas niewolników matriksa, zostanie wkrótce zastąpiona neonomią, nowymi regułami gry.

Na przykład marzeniem ludzi zanurzonych w matriksie jest praca w korpo, najlepiej zagranicznej, i za duże mieszkanie w strefie Schengen za trzymetrowym płotem. Koniecznie na kredyt we frankach, bo dzisiaj taka rata jest tańsza. A po 30 latach, jak się spłaci taki kredyt, to matriks wzywa nas do odwróconej hipoteki. W ten sposób najpierw przez 30 lat niewolniczo pracujemy w korpo, żeby spłacić kredyt, potem przez 15–20 lat przejadamy krwawicę i umieramy jako gołodupce. Dzięki temu nasze dzieci i wnuki, pozbawione kapitału, muszą odbyć taką samą drogę. Naród matriksowych kafirów. Taka zaprojektowana przez system murzyńskość.

Ale można inaczej. Dla tych właśnie, którzy chcą wynurzyć głowę z niebiesko-zielonej medialnej mazi chociaż na chwilę, żeby przejrzeć na oczy, jest ta książka.

Ale ostrzegam. Jak ktoś raz przejrzy na oczy, jak zrozumie, na czym polega ekonomia ?w matriksie, nie będzie już ?chciał tam wrócić. Pozostanie buntownikiem, czekając na intelektualnym i emocjonalnym wygnaniu, aż nastąpi reset systemu. Aż pojęcia takie jak rynek, demokracja, sprawiedliwość czy pieniądz znowu będą służyły ludziom, a nie architektom matriksa.

Opinie Ekonomiczne
Maciej Miłosz: Z pustego i generał nie naleje
Opinie Ekonomiczne
Polscy emeryci wracają do pracy
Opinie Ekonomiczne
Żeby się chciało pracować, tak jak się nie chce
Opinie Ekonomiczne
Paweł Rożyński: Jak przekuć polskie innowacje na pieniądze
Materiał Promocyjny
Tech trendy to zmiana rynku pracy
Opinie Ekonomiczne
Dlaczego warto pomagać innym, czyli czego zabrakło w exposé ministra Sikorskiego
Materiał Partnera
Polska ma ogromny potencjał jeśli chodzi o samochody elektryczne