Po kryzysie finansowym z 2008 r. lata 2010-2021 upłynęły pod znakiem wyjątkowo łagodnej polityki pieniężnej: stopy procentowe oscylowały wokół zera lub były niższe, a banki centralne prowadziły szeroko zakrojone programy luzowania ilościowego. W tym środowisku globalny kapitał poszukiwał rentowności, przesuwając się ku coraz bardziej ryzykownym aktywom, podczas gdy głównym zmartwieniem decydentów pozostawało ryzyko deflacji, a nie nadmiernej inflacji.
Ten porządek został gwałtownie przerwany w latach 2021-2023. Szok inflacyjny, będący efektem zderzenia ożywienia popandemicznego z zaburzeniami podaży, zerwanymi łańcuchami dostaw i napięciami geopolitycznymi, wymusił na bankach centralnych szybkie i zdecydowane zacieśnienie polityki pieniężnej. Choć inflacja w dużej mierze wygasła, stopy procentowe w największych gospodarkach nie wróciły do poziomów sprzed pandemii. Coraz trudniej zatem traktować obecny reżim jako czysto przejściowy.
Naturalna stopa procentowa i zmiana punktu równowagi
Punktem odniesienia dla tej debaty jest pojęcie naturalnej stopy procentowej (r*) – realnej stopy, przy której gospodarka funkcjonuje w równowadze, a inflacja pozostaje stabilna. Przez lata badania empiryczne – w tym prace Holstona, Laubacha i Williamsa (2017) oraz analizy prowadzone w Europejskim Banku Centralnym (Brand i in.) – wskazywały na długotrwałą tendencję spadkową r*. Przypisywano ją przede wszystkim czynnikom demograficznym, słabemu wzrostowi produktywności i zmianom strukturalnym w globalnej gospodarce.
Czytaj więcej
Globalne prognozy finansowe na nowy rok nie napawają optymizmem. Portal wnp.pl analizuje potencja...
Podobne wnioski formułował Narodowy Bank Polski w odniesieniu do Polski i strefy euro: naturalna stopa procentowa obniżyła się z poziomów kilku procent w latach 90. do wartości bliskich zera, a nawet ujemnych (por. NBP Working Paper Nr 364). Jednak najnowsze analizy Rezerwy Federalnej sugerują istotną zmianę tego obrazu. Neutralna stopa procentowa w USA wydaje się dziś wyraźnie wyższa niż przed pandemią. Podczas gdy około 2019 r. r* lokowano w pobliżu 0,5 proc., obecne szacunki coraz częściej wskazują przedział 1-1,5 proc. W praktyce oznacza to neutralny poziom nominalnych stóp bliższy 3-3,5 proc. Choć estymacje te obarczone są znaczną niepewnością, ich konsekwencje dla kalibracji polityki pieniężnej są trudne do zignorowania.