Reklama

Eksperci: Czas na przegląd zależności Europy od technologii obronnej made in USA

Ryzyko polityczne dla współpracy wojskowej wynikające z działań administracji Trumpa jest zbyt duże, aby je ignorować, co również Ukraina musiała zrozumieć. Odcięta od amerykańskiego wywiadu na dwa tygodnie, poniosła dotkliwe straty.

Publikacja: 18.11.2025 11:14

Chaotyczne działania prezydenta Donalda Trumpa i groźby kierowane przeciwko sojusznikom (np. Kanadzi

Chaos rodzi pytania

Chaotyczne działania prezydenta Donalda Trumpa i groźby kierowane przeciwko sojusznikom (np. Kanadzie czy Danii ws. Grenlandii) sprawiły, że Europa zaczęła się zastanawiać nad zależnością od amerykańskich technologii obronnych

Foto: Will Oliver/EPA/Bloomberg

Powiadomienia o sprzedaży uzbrojenia za granicą (FMS) to formalne komunikaty, za pośrednictwem których rząd USA informuje Kongres o planowanym eksporcie uzbrojenia. Każde powiadomienie zawiera listę systemów, komponentów i technologii, które mają zostać przekazane, co zapewnia szczegółowy rejestr amerykańskiego eksportu obronnego. To, co wygląda na biurokratyczną dokumentację, w rzeczywistości ujawnia mapę militarnych zależności.

W ramach nowych badań stworzyliśmy bazę danych obejmującą wszystkie powiadomienia FMS od 2008 r. Baza danych, dostępna w brukselskim instytucie polityki gospodarczej Bruegel, pozwala na ponowną ocenę europejskiego importu broni ze Stanów Zjednoczonych. Wyniki podważają powszechne przekonanie o przytłaczającej zależności. Łącznie Europa importuje stamtąd jedynie ograniczoną część swojego sprzętu obronnego. Większość krajów europejskich utrzymywała, a w ostatnich latach nawet znacznie zwiększyła swoją własną produkcję wojskową.

Czytaj więcej

Europejska zbrojeniówka mocno rośnie

Kluczowe jest oprogramowanie

Prawdziwa podatność leży gdzie indziej: w konkretnych, zaawansowanych technologicznie systemach, niezbędnych do prowadzenia współczesnej wojny. Należą do nich oprogramowanie do zarządzania walką, architektura obrony przeciwrakietowej i bezpieczne sieci wymiany danych.

Uderzającym przykładem jest niemiecki program fregat F127. Niemcy wydają miliardy na nowe okręty, które będą budowane w europejskich stoczniach, ale ich system walki będzie opierał się na amerykańskim pakiecie oprogramowania Aegis – cyfrowym rdzeniu integrującym radar, namierzanie i przechwytywanie pocisków. Bez tego zaawansowane możliwości obrony powietrznej fregat byłyby poważnie ograniczone.

Reklama
Reklama

Wyłącznik awaryjny

Takie przypadki uwypuklają szerszy problem strukturalny. Współczesna broń nie jest już statycznym sprzętem, to systemy zależne od oprogramowania, wymagające regularnych aktualizacji, łączności z danymi i często zdalnej konserwacji przez pierwotnego dostawcę. To rodzi tzw. problem wyłącznika awaryjnego – teoretyczną możliwość, że dostawca mógłby ograniczyć, a nawet wyłączyć funkcjonalność systemu, np. poprzez brak aktualizacji oprogramowania. Nawet jeśli takie działanie sojuszników jest mało prawdopodobne, samo istnienie takiej możliwości daje Stanom Zjednoczonym pewną przewagę.

W końcu zależność nie musi być praktykowana, aby być skuteczna. Świadomość, że zaawansowane europejskie systemy obronne opierają się na technologii amerykańskiej, może subtelnie kształtować interakcje wykraczające daleko poza sferę militarną – od negocjacji handlowych, przez politykę przemysłową, po spory dotyczące kontroli eksportu. Podczas niedawnych negocjacji handlowych między USA a Europą, wysocy rangą europejscy politycy i urzędnicy wyraźnie przyznali, że zależność w zakresie bezpieczeństwa wpłynęła na uzgodnioną umowę handlową.

Czytaj więcej

Znamy warunki handlu między UE a USA

Kluczowa jest analiza

Odpowiedź powinna zaczynać się nie od wielkich, nowych programów, ale od wnikliwej analizy. Europa potrzebuje jasnego, empirycznego obrazu tego, gdzie leżą jej krytyczne zależności – technologiczne, umowne i polityczne. Nowa baza danych FMS stanowi pierwszy krok w tym kierunku. W kolejnym kroku decydenci polityczni muszą opracować średnioterminowy plan zmniejszenia zależności, które są uznawane za nieakceptowalne. Prace te muszą rozpocząć się natychmiast.

Szczególnym wyzwaniem dla polityków podejmujących decyzje jest to, że nie mogą polegać w obiektywnej ocenie na swoich siłach zbrojnych. Wojska w Niemczech i innych krajach zbyt długo działały w ramach NATO i niemal ślepo ufają swoim amerykańskim odpowiednikom. To zaufanie jest zrozumiałe na poziomie wojskowym, ale ignoruje politykę.

Doświadczenia Ukrainy

Ryzyko polityczne dla współpracy wojskowej wynikające z administracji Trumpa jest zbyt duże, aby je ignorować, co również Ukraina musiała zrozumieć. Odcięta od amerykańskiego wywiadu na dwa tygodnie, poniosła dotkliwe straty. Planowanie polityczne w Europie Zachodniej musi teraz zacząć działać w oparciu o to, co jest nie do pomyślenia. Europa nie może sobie pozwolić na uzależnienie od USA w zakresie technologii, które mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa.

Reklama
Reklama
O autorach

Guntram Wolff, Juan Mejino-López

Guntram Wolff jest profesorem w Szkole Ekonomii i Zarządzania Solvay w Brukseli na Uniwersytecie libre de Bruxelles i starszym pracownikiem naukowym w Bruegel, którego był dyrektorem w latach 2013-2022. 
Juan Mejino-López jest analitykiem ds. badań w Bruegel. 
Bruegel nie zajmuje żadnego stanowiska instytucjonalnego. Wszystkie wyrażone poglądy są poglądami samych badaczy.

Opinie publikowane w „Rzeczpospolitej” są elementem debaty publicznej i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy redakcji.

Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Rekordowo długi odpoczynek
Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Czy uda się wykorzystać 25-miliardowy prezent od losu?
Opinie Ekonomiczne
Drogi pieniądz w epoce starzenia się gospodarek: nowa normalność czy epizod?
Opinie Ekonomiczne
Adam Roguski: Prognozy mieszkaniowe tylko dla odważnych
Opinie Ekonomiczne
Prof. Kołodko: Zwariowany świat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama