Reklama

Wielka rekonstrukcja w Kijowie. Ukraiński politolog: Wołodymyr Zełenski demonstruje siłę

Prezydent Wołodymyr Zełenski dokonał radykalnych zmian na najwyższych szczeblach władzy nad Dnieprem. Dokąd zaprowadzą one Ukrainę?

Publikacja: 08.01.2026 10:10

Kyryło Budanow, nowy szef kancelarii prezydenta Ukrainy

Kyryło Budanow, nowy szef kancelarii prezydenta Ukrainy

Foto: Ukrainian Presidential Press Service/Handout via REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie skutki wywoła na Ukrainie afera korupcyjna „Mindiczgate”?
  • Dlaczego zmiany na szczycie władzy w Kijowie są postrzegane jako demonstracja siły przez Wołodymyra Zełenskiego?
  • Co oznacza rekonstrukcja ukraińskiego rządu dla przyszłych wyborów w kraju?
  • Jakie kontrowersje wzbudziła dymisja szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy?
  • Jaki jest aktualny poziom zaufania Ukraińców do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego?

Zaczęło się od największej w trakcie trwającej czwarty rok wojny afery korupcyjnej w Kijowie, którą ukraińskie media nazywają „Mindiczgate”. Nazwa pochodzi od nazwiska Timura Mindicza, wieloletniego przyjaciela prezydenta i współwłaściciela wytwórni filmowej Kwartał 95, z której Wołodymyr Zełenski wkroczył do świata polityki po zagraniu głównej roli (prezydenta) w popularnym serialu „Sługa Narodu”. Zdaniem ukraińskich organów antykorupcyjnych (NABU i SAP) Mindicz jest zamieszany w korupcję na dużą skalę w ukraińskim sektorze energetycznym. Z podawanych w listopadzie informacji wynikało, że ogółem wyprano ponad 100 mln dol. 

Czytaj więcej

„Wyprano” co najmniej 100 mln dolarów. Największa afera korupcyjna za rządów Wołodymyra Zełenskiego

Biznesmen uciekł do Izraela, ale afera już pogrążyła ministra sprawiedliwości Hermana Hałuszczenkę i szefową resortu energetyki Switłanę Hrynczuk. Zarzuty usłyszał też były wicepremier Ołeksij Czernyszow, który już wcześniej był podejrzany o korupcję. Wszystko się posypało po rewizji w mieszkaniu szefa prezydenckiego biura Andrija Jermaka, który niedługo po tym również stracił swoje stanowisko, mimo że uważano go za szarą eminencję ukraińskiej polityki.

– Pojawiały się wątpliwości co do tego, czy prezydent panuje nad sytuacją i czy nadal ma wpływ na rządzącą większość w parlamencie – mówi „Rzeczpospolitej” dobrze zorientowany w polityce ukraińskiej rozmówca. Opozycja, a w szczególności partia Europejska Solidarność z byłym prezydentem Petrem Poroszenką na czele, domagała się dymisji całego rządu i powołania gabinetu ministrów jedności narodowej, do którego weszliby przedstawiciele wszystkich partii parlamentarnych. Prezydent poszedł jednak zupełnie inną drogą.

Reklama
Reklama

Generał na czele prezydenckiego biura. Co to oznacza dla Ukrainy?

Po długich pertraktacjach miejsce Jermaka u boku prezydenta zajął dotychczasowy szef wywiadu wojskowego (HUR) gen. Kyryło Budanow. To na jego rachunek zaliczane są udane operacje na Morzu Czarnym z użyciem morskich dronów, które sparaliżowały rosyjską Flotę Czarnomorską. Pod jego kierunkiem HUR przeprowadził wiele operacji, uderzając w rafinerie i inną infrastrukturę krytyczną na terenie Rosji. Ma tytuł Bohatera Ukrainy, a z rąk prezydenta Andrzeja Dudy został odznaczony Złotym Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Budanow urósł do rangi jednego z najbardziej popularnych ukraińskich działaczy państwowych, cieszących się największym zaufaniem rodaków. W sondażach Ukraińcy stawiają go na trzeciej pozycji w przyszłej ewentualnej walce o fotel prezydenta (ustępuje jedynie gen. Walerijemu Załużnemu i Zełenskiemu).

Po aferze korupcyjnej w Kijowie krążyły pogłoski, że szef HUR należał do grona osób, które namawiały prezydenta do dymisji Jermaka. Na nowym stanowisku Budanow we wtorek towarzyszył prezydentowi podczas spotkania „koalicji chętnych” w Paryżu.

Chodzi raczej o to, by Budanow przestał być samodzielnym graczem. Przechodząc do biura Zełenskiego, stał się częścią prezydenckiej ekipy

Wołodymyr Fesenko, znany ukraiński politolog

– Niektórzy uważają, że Zełenski przeniósł Budanowa do swojego biura z myślą o przyszłych wyborach, mimo że perspektywa ich przeprowadzenia jest bardzo odległa. Istnieją dwie wersje, całkiem sprzeczne. Jedni uważają, że w ten sposób Zełenski jakoby neutralizuje swojego potencjalnego konkurenta. Inni, że prezydent przygotowuje sobie następcę – mówi „Rzeczpospolitej” Wołodymyr Fesenko, znany kijowski politolog.

– Moim zdaniem chodzi raczej o to, by Budanow przestał być samodzielnym graczem. Przechodząc do biura Zełenskiego, stał się częścią prezydenckiej ekipy – dodaje. Miejsce Budanowa w HUR zajął gen. Ołeh Iwaszczenko – dotychczasowy szef Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy. W Kijowie krążą pogłoski, że jego miejsce może zająć były szef MSZ Dmytro Kułeba, z którym ostatnio spotykał się Zełenski, ale na razie ukraiński przywódca nie potwierdził tych informacji.

– Wojna się wydłuża i prezydent postanowił wzmocnić struktury siłowe, szuka nowych podejść w prowadzeniu działań wojennych – słyszymy w Kijowie.

Reklama
Reklama

Kontrowersje wokół dymisji szefa SBU. Dlaczego Zełenski odsunął Wasyla Maluka?

Prezydent przesunął Denysa Szmyhala z resortu obrony do Ministerstwa Energetyki, a na jego miejsce skierował 34-letniego Mychajła Fedorowa, który dotychczas piastował stanowisko wicepremiera i ministra transformacji cyfrowej. To jemu Ukraina zawdzięcza m.in. sprawne dostarczenie terminali Starlink na linię frontu po wybuchu wojny i skok w rozwoju armii dronów.

– Podobno Fedorow ma nową koncepcję prowadzenia wojny technologicznej, informacyjnej, wojny dronowej. Nie jesteśmy w stanie konkurować z Rosją pod względem posiadanych zasobów, dlatego musimy prowadzić wojnę w oparciu o najnowocześniejsze technologie – mówi Fesenko.

Czytaj więcej

Wicepremier Ukrainy Mychajło Fedorow: W cyberprzestrzeni trwa brutalna walka

Najtrudniejsza do zrozumienia jest dymisja szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyla Maluka, któremu Ukraina zawdzięcza wiele udanych operacji na terenie Rosji Putina. Jedna z najbardziej znanych, pod kryptonimem „Pajęczyna”, w czerwcu ubiegłego roku doprowadziła do zniszczenia kilkunastu bombowców strategicznych Rosji. Wówczas sterowane przez Ukrainę drony wyleciały, zaskakując Rosjan, z naczep ciężarówek w różnych regionach kraju, uderzając w kilka najważniejszych rosyjskich lotnisk wojskowych, m.in. w obwodzie irkuckim czy murmańskim.

Jeszcze na etapie spekulacji dotyczących możliwej dymisji Maluka wielu znanych Ukraińców, w tym również skutecznie walczących na froncie, stanęło w obronie szefa SBU. Głos zabrali m.in. dowódca 3. Korpusu Armijnego gen. Andrij Biłecki, dowódca Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Mychajło Drapatyj i słynny dowódca ukraińskiej armii dronów Robert Browdi (Madjar). Zełenski pozostał jednak głuchy na ich apele.

Reklama
Reklama

– Dotychczas najbardziej znani wojskowi nie zabierali publicznie głosu w sprawach kadrowych, nawet gdy zwalniano gen. Wałerija Załużnego, to nie było takiego poparcia. To poważne wyzwanie dla Zełenskiego, które może mieć skutki w przyszłości – mówi ukraiński analityk.

Polacy o wojnie na Ukrainie, sondaż CBOS (listopad-grudzień 2025 roku)

Polacy o wojnie na Ukrainie, sondaż CBOS (listopad-grudzień 2025 roku)

Foto: PAP

– Zełenski demonstruje siłę i pokazuje, że jego wpływ na sytuację w kraju nie maleje. Wysyła też do wszystkich wewnątrz kraju jednoznaczny sygnał, że to on ostatecznie decyduje, kto będzie zajmował poszczególne stanowiska w Ukrainie. To odpowiedź tym krytykom prezydenta, którzy uważali, że Zełenski zaczyna tracić władzę – uważa Fesenko.

Nowy sondaż: Ilu Ukraińców ufa prezydentowi Wołodymorowi Zełenskiemu? 

Sondaże wskazują, że najważniejszym potencjalnym konkurentem Zełenskiego pozostaje gen. Załużny, który ma spore szanse na wygraną w przyszłych ewentualnych wyborach prezydenckich. Niedawno pojawiły się nawet spekulacje, że ambasador Ukrainy w Londynie zamierza porzucić pracę w dyplomacji i powrócić do Kijowa. Zostały one jednak błyskawicznie sprostowane przez otoczenie generała.

Zełenski nie wykluczył pod koniec grudnia, że wybory w Ukrainie mogą się odbyć już po zawieszeniu broni, ale wcześniej apelował do Zachodu o zapewnienie bezpieczeństwa podczas takich wyborów. Szef ukraińskiej Rady Najwyższej, Rusłan Stefanczuk, powołał nawet grupę roboczą, która ma wypracować jednorazową ustawę umożliwiającą przeprowadzenie wyborów w trakcie stanu wojennego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wybory w czasie wojny. Dlaczego Donald Trump chce się pozbyć Wołodymyra Zełenskiego?

Najnowszy sondaż Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii (KMIS) pokazuje jednak, że ponad połowa Ukraińców opowiada się przeciwko przeprowadzeniu jakichkolwiek wyborów przed tym, jak zakończy się wojna i zostanie zawarta umowa pokojowa. Obecnie prezydentowi ufa 59 proc. Ukraińców (35 proc. deklaruje brak zaufania). Z kolei 34 proc. respondentów uważa, że kraj zmierza w kierunku autorytaryzmu, a 42 proc. Ukraińców ma przeciwną opinię – dostrzega rozwój demokracji. Niemal co czwarty ankietowany nie jest w stanie jednoznacznie się określić w tej sprawie.

Polityka
USA zaoferują 100 tys. dolarów dla każdego Grenlandczyka za porzucenie Danii?
Polityka
Trump wycofał USA z agencji ONZ. Guterres: Ale musi płacić składki
Polityka
Kirył Dmitriew spotkał się z doradcami Trumpa w Paryżu. Dzień po szczycie koalicji chętnych
Polityka
Bunt w Partii Republikańskiej? Pięciu senatorów zagłosowało za ograniczeniem uprawnień Trumpa
Polityka
Wsparcie Donalda Trumpa dla Marine Le Pen budzi niepokój w jej obozie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama