Mówiąc o wojnie, myślimy głównie o żołnierzach, czołgach i armatach. Ale rozumiem, że nie mniej zajadła wojna trwa również w świecie wirtualnym?
I ma kilka swoich frontów. Pierwszy dotyczy bezpieczeństwa informacyjnego. Bronimy zasobów informacyjnych, które są atakowane, są też kontrataki. Bronimy też infrastruktury krytycznej, witryn internetowych. Trwają też ataki na prywatne komputery i urządzenia mobilne. Ich celem jest zdobycie informacji i wyrządzenie maksymalnych szkód. W pierwszych dniach wojny jedna z rakiet trafiła w centrum danych, ale byliśmy do tego przygotowani, wszystkie zasoby informacyjne dalej działały. Cyberwojna trwa. I to niejedyny front naszej walki.