Według „The Economist”, administracja Trumpa opracowuje Pakt Wolnego Stowarzyszenia (Compacts of Free Association – COFA), który zaoferuje bezpośrednio Grenlandii. Stany Zjednoczone zawarły takie porozumienia z małymi państwami Oceanu Spokojnego – Sfederowanymi Stanami Mikronezji, Palau i Wyspami Marshalla.
Zapewniają one siłom zbrojnym USA swobodę działania w krajach uczestniczących w zamian za bezcłowy handel i pomoc finansową. O ile jednak małe państwa pacyficzne są niepodległe, to Grenlandia – nie, bo jest autonomicznym terytorium Danii. Według doniesień „The Economist”, urzędnicy Trumpa próbowali już negocjować bezpośrednio z władzami Grenlandii, ale jak dotąd spotkali się z odmową.
Cztery scenariusze
Z kolei „The Times” wskazał cztery sposoby na przyłączenie Grenlandii do Stanów Zjednoczonych. Pierwszą opcją jest zbrojna inwazja, choć tutaj Amerykanie już łagodzą przekaz. Jak donosił wcześniej „The Wall Street Journal”, powołując się na źródła w Kongresie, sekretarz stanu USA Marco Rubio stwierdził, że niedawne groźby administracji wobec Grenlandii nie wskazują na rychłą inwazję: celem jest odkupienie wyspy od Danii.
Czytaj więcej
Władze Grenlandii oraz rząd Danii stanowczo odrzuciły kolejne wypowiedzi prezydenta USA Donalda T...
Drugim sposobem Amerykanów na Grenlandię ma być przymus rozumiany jako wspomniane odkupienie. Trump mógłby zaoferować zakup Grenlandii od Danii, obiecując znaczące inwestycje w gospodarkę wyspy dla lokalnej ludności. Trzeci scenariusz to wspomniana umowa stowarzyszeniowa, a czwarty – Grenlandia pozostanie częścią Danii przy jednoczesnym wzmocnieniu amerykańskiej obecności wojskowej na wyspie. Mogłoby to wiązać się z umowami handlowymi z amerykańskimi firmami zajmującymi się poszukiwaniem złóż, a także z mianowaniem amerykańskich urzędników na doradców lokalnego rządu.