Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaką reakcję wywołało zainteresowanie USA Grenlandią wśród europejskich przywódców?
- Jakie analizy dotyczące Grenlandii zostały przygotowane przez Departament Stanu USA?
- Jakie są opinie amerykańskich parlamentarzystów na temat działań Donalda Trumpa wobec Grenlandii?
Grenlandia, terytorium autonomiczne zależne od Danii, było obiektem zainteresowania Donalda Trumpa już w czasie jego pierwszej kadencji w Białym Domu. W 2019 roku pojawiły się sygnały, że Trump chce kupić Grenlandię od Danii – ale władze w Kopenhadze odrzuciły taką możliwość, co doprowadziło wówczas do odwołania przez Trumpa, w ostatniej chwili, oficjalnej wizyty w skandynawskim kraju.
Donald Trump chce Grenlandii, Biały Dom nie wyklucza opcji militarnej
Po wygraniu wyborów prezydenckich w 2024 roku Trump znów zaczął sygnalizować zainteresowanie Grenlandią i włączeniem jej w skład Stanów Zjednoczonych. Ponownie możliwość taką odrzuciła Dania, a także autonomiczne władze Grenlandii. Mimo to pod koniec grudnia 2025 roku Trump wyznaczył gubernatora Luizjany, Jeffa Landry'ego, na specjalnego wysłannika ds. Grenlandii. Po operacji wojskowej w Wenezueli, zakończonej pojmaniem przywódcy tego kraju, Nicolása Maduro, Trump mówił, że USA „potrzebują Grenlandii do obrony” i dodawał, że obecnie w rejonie wyspy znajduje się wiele statków z Rosji i Chin.
Ponowne podjęcie przez Trumpa tematu Grenlandii wywołało reakcję Danii i innych europejskich państw. We wspólnym oświadczeniu, europejskich przywódców, pod którym podpisał się też Donald Tusk czytamy, że „Grenlandia należy do jej mieszkańców. Tylko Danii i Grenlandii przysługuje prawo do podejmowania decyzji w sprawach dotyczących Danii i Grenlandii”.
Teraz rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, w oświadczeniu wysłanym CNN pisze, że prezydent Trump publicznie deklaruje, iż „pozyskanie Grenlandii jest priorytetem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe USA i jest kluczowe dla odstraszania adwersarzy USA w rejonie Arktyki”.