Prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Włoch Giorgia Meloni, premier Polski Donald Tusk, premier Hiszpanii Pedro Sánchez, premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i premier Danii Mette Frederiksen dołączyli do europejskiego oświadczenia w sprawie Grenlandii.
Przywódcy europejscy przypominają USA umowę z Danią, zasady NATO i ONZ
Sygnatariusze listu podkreślili, że „zapewnienie bezpieczeństwa w regionie wymaga wspólnych wysiłków, także w ramach NATO – do którego należą Stany Zjednoczone, z należytym uwzględnieniem zasad Karty Narodów Zjednoczonych, w tym suwerenności, integralności terytorialnej i nienaruszalności granic”. „To są uniwersalne zasady i nie pójdziemy na kompromis w ich obronie” - napisali europejscy przywódcy, przypominając, że „Stany Zjednoczone są kluczowym partnerem w tych działaniach, jako członek NATO i kraj, który również zawarł umowę obronną z Królestwem Danii od 1951 roku”. Na mocy tej umowy Amerykanie założyli w północno-zachodniej części wyspy bazę lotniczą Thule (od 2023 r. działa jako baza kosmiczna Pituffik).
„Bezpieczeństwo Arktyki pozostaje kluczowym priorytetem dla Europy i ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego oraz transatlantyckiego” – napisano w oświadczeniu europejskich przywódców.
O oświadczeniu poinformował we wpisie na platformie X m.in. premier Hiszpanii Pedro Sánchez. „Hiszpania, a także Niemcy, Francja, Włochy, Polska i Wielka Brytania ponownie wyrażają swoje zdecydowane poparcie dla Danii i narodu Grenlandii” – napisał Sánchez. „Poszanowanie suwerenności narodów jest niezbędne dla pokoju. To była najważniejsza lekcja, jaką dał nam XX wiek. Nie zapominajmy o tym” – dodał.