Katarzyna Kucharczyk: Biznes jest bezlitosny dla nieinnowacyjnych społeczeństw

Z innowacjami nierozerwalnie wiąże się poziom cyfryzacji. Warto na nią postawić, bo do 2030 roku przyspieszona digitalizacja może przynieść polskiej gospodarce dodatkowo ponad 360 mld zł oraz większą odporność na kryzysy.

Publikacja: 08.08.2023 03:00

Katarzyna Kucharczyk: Biznes jest bezlitosny dla nieinnowacyjnych społeczeństw

Foto: Adobe Stock

Polska jest wiceliderem w Europie pod względem atrakcyjności dla inwestycji w nowoczesne centra biznesowe. A wśród wszystkich niemal 80 badanych krajów zajmujemy 13. miejsce. W stosunku do poprzedniego zestawienia Polska awansowała o jedną pozycję i została wymieniona wśród trzech krajów, wyłaniających się jako najbardziej obiecujące dla inwestycji technologicznych – takie pozytywne wnioski płyną z najnowszego rankingu przygotowanego przez firmę Kearney. Ale na hurraoptymizm zdecydowanie za wcześnie.

Nasz kraj wypada wprawdzie dobrze pod względem atrakcyjności finansowej, kompetencji i dostępności pracowników, ale znacznie gorzej w zakresie innowacyjności. Tymczasem bez innowacyjności na dłuższą metę skutecznie konkurować z innymi krajami się nie da. Polska niestety ma pod tym względem jeszcze dużo do zrobienia. Wyraźnie pokazują to liczby i międzynarodowe zestawienia. Według ostatniego europejskiego rankingu innowacyjności Polska tkwiła w grupie „wschodzących innowatorów”, osiągając poziom zaledwie 60 proc. średniej Unii Europejskiej. Z innowacjami nierozerwalnie wiąże się poziom cyfryzacji. Warto na nią postawić, bo do 2030 roku przyspieszona digitalizacja może przynieść polskiej gospodarce dodatkowo ponad 360 mld zł oraz większą odporność na kryzysy.

Czytaj więcej

Inwestorzy częściej patrzą na Polskę. Zajmujemy drugie miejsce w Europie

Jakie są bariery innowacyjności w Polsce? Deficyt środków na badania i rozwój, nadmierna biurokracja oraz szwankująca współpraca pomiędzy sektorem publicznym, nauką i biznesem – to tylko niektóre z wyzwań. Warto spojrzeć na nie szerzej. Innowacje nie urosną, a inwestycje zagraniczne nie będą napływać do kraju nieprzyjaznego przedsiębiorcom. Do kraju, w którym firmy muszą się mierzyć z wysokimi obciążeniami podatkowymi, rosnącą rolą państwa w gospodarce oraz skomplikowanym i zmieniającym się jak w kalejdoskopie systemem legislacyjnym. Dodajmy do tego szwankującą praworządność, niewydolne sądownictwo, brak konsultacji społecznych, inwestycje motywowane polityką, niską jakość edukacji oraz nieracjonalną obawę przed pracownikami z zagranicy i płynącym stamtąd kapitałem.

Niestety, wszystkie te wyzwania to aktualnie polska rzeczywistość. Ich zmiana rodzi szansę na dalszy awans Polski w międzynarodowych rankingach. W przeciwnym wypadku pozostałe kraje będą nas przeganiać, bo biznes nie zna litości. Szczególnie w dobie globalizacji i postępującej mobilności pracowników.

W walce o inwestora liczą się talenty >A17

Polska jest wiceliderem w Europie pod względem atrakcyjności dla inwestycji w nowoczesne centra biznesowe. A wśród wszystkich niemal 80 badanych krajów zajmujemy 13. miejsce. W stosunku do poprzedniego zestawienia Polska awansowała o jedną pozycję i została wymieniona wśród trzech krajów, wyłaniających się jako najbardziej obiecujące dla inwestycji technologicznych – takie pozytywne wnioski płyną z najnowszego rankingu przygotowanego przez firmę Kearney. Ale na hurraoptymizm zdecydowanie za wcześnie.

Pozostało 81% artykułu
Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Gospodarka wciąż w strefie cienia
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Nie czarne, ale już ciemne chmury nad kredytobiorcami
Ekonomia
Marek Ratajczak: Czy trzeba umoralnić człowieka ekonomicznego
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Klęska władz monetarnych
Opinie Ekonomiczne
Andrzej Sławiński: Przepis na stagnację
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Ludzie potrafią liczyć. Władza prosi się o kłopoty