Reklama

Autostrada A2 w trybie wyborczym

Adrian Furgalski, dyrektor programowy Railway Business Forum

Publikacja: 05.07.2011 03:04

Rozpoczęcie prac na trasie A2, gdzie z budowy zszedł chiński Covec, ma nastąpić w lipcu. Oczywiście, prędzej mówimy tu o podpisaniu umowy z nowymi wykonawcami niż o fizycznym starcie budowy. Zgromadzenie ludzi, materiałów i sprzętu oraz przygotowanie do ponownej budowy nie trwa bowiem kilka dni. O rzeczywistym rozpoczęciu prac możemy zatem mówić bardziej w kontekście sierpnia.

Szybkie przystąpienie do budowy możliwe stanie się dzięki trybowi zamówienia z wolnej ręki.

To tryb najmniej konkurencyjny, ponieważ negocjuje się tylko z jednym podmiotem.

Zastosowanie go jest mocno dyskusyjne. Artykuł 67 prawa zamówień publicznych mówi, że zamówienie z wolnej ręki jest możliwe „ze względu na wyjątkową sytuację niewynikającą z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, której nie mógł on przewidzieć, wymagane jest natychmiastowe wykonanie zamówienia, a nie można zachować terminów określonych dla innych trybów udzielenia zamówienia".

Czy budowa drogi na Euro 2012 jest uzasadnieniem tego trybu? Nie. Jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad twierdzi inaczej, to dlaczego tego trybu nie zastosowano dla odcinka A1 Świerklany – Gorzyczki, z którego wyrzucono firmę Alpine Bau? Jeżeli słyszymy, że nie można zmarnować 20 proc. prac na A2, które zostały już wykonane, to należy zapytać, jakie szkody przyniesie im pół roku niezbędne do przeprowadzenia procedury przetargu nieograniczonego i czy GDDKiA nie jest żal odcinka A4 Brzesko – Wierzchosławice, gdzie od lutego, kiedy to odstąpiono od kontraktu, niespecjalnie wiele się dzieje, poza inwentaryzacją, która trwa podejrzanie długo.

Reklama
Reklama

Mimo że na A2 nie ma zaangażowania środków UE, nie oznacza to, że sposobowi wyłonienia wykonawców nie będzie się przyglądać Komisja Europejska, dla której zachowanie konkurencyjności przy inwestycjach jest priorytetem.

Będą oczywiście odwołania i skargi firm, które kontraktu nie dostaną, ale można być pewnym, że Urząd Zamówień Publicznych wyrazi zgodę na podpisanie nowych umów pomimo trwających procedur odwoławczych. Niestety, autostradę Łódź – Warszawa budujemy już nawet nie na Euro czy dla kierowców w ogóle, ale w trybie wyborczym ministra infrastruktury.

Opinie Ekonomiczne
Witold M. Orłowski: Mercosur i rolnicy
Opinie Ekonomiczne
Piotr Skwirowski: Pracownicy zza granicy. Dobrodziejstwo i wyzwanie
Opinie Ekonomiczne
Janusz Jankowiak o polityce pieniężnej: W owczym pędzie
Opinie Ekonomiczne
Dlaczego algorytmy i turyści pokochali Polskę
Opinie Ekonomiczne
Prof. Jasiński: Partnerstwo na rzecz innowacji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama