Młodzi lekarze zatrudnieni w szpitalach w ramach 6-letniej specjalizacji coraz częściej dyżurują samodzielnie. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca - ich pracę maja nadzorować lekarze specjaliści - alarmuje Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
Szkolący się lekarze pracują niezgodnie z prawem, są delegowani do zajęć, które przekraczają ich umiejętności - podkreśla lekarz Dorota Mazurek.
Czytaj także: Młodzi lekarze nie muszą dyżurować
Czytaj także: Lekarzy jak na lekarstwo
Rezydenci anestezjologii samodzielnie znieczulają pacjentów, chociaż nie mają do tego uprawnień. Nie mogą odmówić, bo mają do stracenia miejsce specjalizacyjne lub pracę.
Rezydent pediatrii Marta Serwin podkreśla, że lekarze, którzy jeszcze się uczą, mają dyżury na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Praca na SORach jest bardzo odpowiedzialna i trudna. Trafiają tam najtrudniejsze przypadki, decyzje trzeba podejmować szybko i sam rezydent sobie po prostu nie radzi - mówi Serwin.
Taka sytuacja godzi w bezpieczeństwo pacjentów - mówi przewodniczący OZZL Krzysztofa Bukiela. Przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy rozmawiali w tej sprawie z Dyrektorem Departamentu Nauki i Szkolnictwa Ministerstwa Zdrowia.