Do takiego wniosku doszedł Naczelny Sąd Administracyjny, rozpatrując sprawę wymeldowania mieszkańca Warszawy. Historia miała początek we wniosku współwłaścicielki mieszkania z 2010 roku złożonym do prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy o wymeldowanie jej męża.

Mieszkanka twierdziła, iż małżonek opuścił lokum na dobre z własnej nie przymuszonej woli, dlatego też nie ma potrzeby utrzymywać fikcji meldunkowej.

Prezydent przychylił się do jej wniosku, a małżonka przypieczętowała wymeldowanie zmianą zamków w drzwiach. Sprawa niedługo po tym trafiła do wojewody mazowieckiego, który po przejrzeniu akt sprawy stwierdził, iż mężczyzna faktycznie od przeszło roku (zanim został złożony wniosek) nie zamieszkiwał w lokalu. Ustalenia te potwierdzały zeznania świadków jak i samego zainteresowanego.

W lokalu nie stwierdzono żadnych rzeczy małżonka, mimo iż ten utrzymywał, że zostawił tam kilka mebli oraz komputer.

Wojewoda stwierdził, że mężczyzna opuścił lokal dobrowolnie w czasie nieobecności żony, a pozostawione rzeczy w mieszkaniu nie świadczą przeciwko opuszczeniu miejsca pobytu stałego. Jego zdaniem opuszczenie nie musi być połączone z opróżnieniem zajmowanego mieszkania.

Małżonek poskarżył się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Podniósł że opuszczenie przez niego lokalu nigdy nie miało charakteru trwałego i nie było dobrowolne, gdyż to żona skutecznie uniemożliwia mu zamieszkiwanie w lokalu poprzez wymianę zamków w drzwiach.

Dodał, że jego rzeczy osobiste zostały spakowane przez współwłaścicielkę jeszcze przed oględzinami mieszkania. Wyjaśnił, iż niedługo ma odbyć się sprawa o rozwód, w której wnioskuje o zabezpieczenie roszczeń na czas toczącego się postępowania przez zobowiązanie małżonki do udostępnienia wspólnego mieszkania m. in. poprzez wydanie kluczy.

WSA oddalił jego skargę (sygn. IV SA/Wa 289/11). Sąd wyjaśnił, iż mężczyzna opuścił lokal pod nieobecność swojej żony informując ją, iż zamierza ułożyć sobie na nowo życie. Dodał, że takie oświadczenie w połączeniu z opuszczeniem mieszkania świadczy o zamiarze trwałego zerwania więzi z lokalem – co jest podstawą do wymeldowania. Sąd orzekł również, iż na ocenę dobrowolności, czy trwałości opuszczenia przez skarżącego lokalu nie ma wpływu ani wymiana zamków, ani wniosek o ustalenie sposobu korzystania z mieszkania.

Mężczyzna złożył kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego, jednak sąd wyrokiem z dnia 7 marca ją oddalił (sygn. II OSK 2122/11). NSA podzielił wnioski niższej instancji i dodał, że okoliczność uniemożliwienia zamieszkiwania poprzez wymieniane zamków jest nieistotna, gdyż mężczyzna mógł skorzystać z przysługujących mu roszczeń prawa cywilnego - powództwa posesoryjnego lub o dopuszczenie do współposiadania rzeczy wspólnych.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

NSA dodał, że skoro mąż  nie skorzystał w sposób skuteczny z takiej możliwości, to z upływem kilku lat powstał stan trwały, uzasadniający wymeldowanie z lokalu.

Wyrok jest prawomocny.