SN mówi "nie" łatwiejszemu zasiedzeniu gruntów pod drutami

Dwóch z trzech sędziów SN postanowiło zerwać z orzecznictwem, że do zasiedzenia służebności przesyłu dolicza się lata posadowienia instalacji przed nowelizacją kodeksu cywilnego.

Publikacja: 12.07.2023 03:00

SN mówi "nie" łatwiejszemu zasiedzeniu gruntów pod drutami

Foto: Adobe Stock

W 2008 r. wprowadzono służebność przesyłu do k.c., umożliwiając uregulowanie posadowienia linii energetycznych czy gazowniczych na prywatnych działkach – za wynagrodzeniem dla ich właścicieli.

Firmy przesyłowe bronią się przed zapłatą wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia służebności, co wymaga posiadania na danym terenie instalacji odpowiednio 20 lub 30 lat (w przypadku złej wiary właściciela tych urządzeń). Dlatego uwzględnienie okresu przed 2008 r. jest nieraz rozstrzygające w takim sporze.

Tak też było w sprawie, która trafiła do SN: kilku właścicieli działek wyodrębnionych kiedyś z większej nieruchomości domagało się ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem. Firma posiadająca linię wysokiego napięcia stwierdziła jednak, że jej poprzednik prawny nabył przez zasiedzenie służebność gruntową o treści odpowiadającej służebności przesyłu na tym gruncie przed 2008 r. Żądanie ustanowienia służebności przesyłu jest zatem obecnie bezprzedmiotowe.

Czytaj więcej

Co trzeba zbadać przy ustanowieniu służebności przesyłu

Rozpatrujący tę sprawę sąd skierował swoje wątpliwości do Sądu Najwyższego. A ten, choć formalnie nie podjął uchwały (uznając, że akurat w tym przypadku była ona zbędna), wyraził stanowczo swoje stanowisko. Dwójka sędziów: prezes Izby Cywilnej Joanna Misztal-Konecka i Marcin Krajewski, wskazała w uzasadnieniu postanowienia, że zdecydowali się odejść od dominującej linii orzeczniczej, że lata posadowienia instalacji przed 2008 r. zalicza się do zasiedzenia.

Przyjęcie bowiem, że przed 3 sierpnia 2008 r. mogła istnieć w systemie prawnym służebność o treści odpowiadającej służebności przesyłu, jest w sprzeczności z zasadą zamkniętego katalogu praw rzeczowych, a doliczenie czasu posiadania takiej służebności do czasu niezbędnego do zasiedzenia służebności przesyłu narusza zakaz działania prawa wstecz. Może to mieć rażąco niekorzystne skutki dla właścicieli nieruchomości, gdyż wiele urządzeń przesyłowych wybudowano wiele lat przed przyjęciem zakwestionowanej wykładni i należałoby uznać, że nadszedł już termin zasiedzenia, bez umożliwienia właścicielom podjęcia odpowiednich kroków prawnych (czyli domagania się wynagrodzenia).

Trzecia sędzia: Beata Janiszewska, w zdaniu odrębnym wskazała m.in., że istotny jest też stan faktyczny ukształtowany posadowieniem urządzeń, często przez kilkadziesiąt lat, przekraczający nieraz dwukrotnie ustawowe terminy zasiedzenia, co przemawia za uwzględnieniem także interesów firm przesyłowych. W konkluzji sędzia wskazała, że odejście od dotychczasowej linii orzeczniczej powinno być skutkiem uchwały powiększonego składu SN.

Sygnatura akt: III CZP 108/22

W 2008 r. wprowadzono służebność przesyłu do k.c., umożliwiając uregulowanie posadowienia linii energetycznych czy gazowniczych na prywatnych działkach – za wynagrodzeniem dla ich właścicieli.

Firmy przesyłowe bronią się przed zapłatą wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia służebności, co wymaga posiadania na danym terenie instalacji odpowiednio 20 lub 30 lat (w przypadku złej wiary właściciela tych urządzeń). Dlatego uwzględnienie okresu przed 2008 r. jest nieraz rozstrzygające w takim sporze.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konsumenci
Rzecznik generalny TSUE o restrukturyzacji Getin Banku: ocenić musi polski sąd
Praca, Emerytury i renty
Rząd ma problem z emeryturami. Trybunał wymusił kosztowne zmiany
Prawo dla Ciebie
Miliony z Funduszu bez konkursów. Eksperci są pewni: Ziobro złamał konstytucję
Podatki
Skarbówka będzie łapać już tylko prawdziwych oszustów
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Sądy i trybunały
SN dopuszcza piętrowe wyłączenia sędziów
Płace
Ostatnia taka podwyżka pensji. W przyszłym roku czeka nas rewolucja