Sąd Rejonowy w Chrzanowie (sygn. akt sygn. akt I C 1059/16) wydał postanowienie o zabezpieczeniu powództwa, w którym ograniczył korzystanie z boiska przy szkole podstawowej w miejscowości Psary (gmina Trzebinia). W okresie trwania każdego roku szkolnego zakazano korzystania z boiska po godzinie 17.00 od poniedziałku do piątku, a w weekendy i poza rokiem szkolnym zakaz jest całkowity.

Zabezpieczenie wydano w związku z pozwem z jakim w 2016 roku przeciwko gminie, której podlega szkoła, wystąpił właściciel nieruchomości sąsiadującej z boiskiem.

Postępowanie dotyczy immisji, czyli oddziaływania jednej nieruchomości na drugą. Konkretnie mieszkaniec domaga się ograniczenia oddziaływania poprzez wykonanie skutecznych konstrukcji o wysokości gwarantującej zatrzymywanie piłek na terenie boiska sportowego położonego przy szkole, ewentualnie wykonanie zabudowy całej przestrzeni nad terenem boiska sportowego siatką w celu zapobieżenia przelotowi piłek na teren jego nieruchomości. Chce też budowy ekranów dźwiękochłonnych wokół boiska o wysokości co najmniej 5 metrów, wymiany na boisku tablic, koszy na typ tłumiący uderzenia piłek, a także ograniczenie godzin otwarcia boiska.

Czytaj więcej

Sąd: po 5 tys. zł od gminy dla sąsiadów „Orlika”

4 marca 2020 roku sąd wydał postanowienie o zabezpieczenie powództwa na czas trwania postępowania do wydania prawomocnego orzeczenia w sprawie poprzez uregulowanie sposobu korzystania ze szkolnego boiska położonego przy szkole podstawowej w Psarach w następujący sposób:

- w okresie trwania każdego roku szkolnego – zakazać stronie pozwanej korzystanie z boiska oraz udostępniania go osobom trzecim po godz. 17.00 od poniedziałku do piątku oraz całkowicie zakazać stronie pozwanej korzystania z boiska lub udostępniania go osobom trzecim w soboty i niedziele;

- w pozostałych okresach każdego roku całkowicie zakazać stronie pozwanej korzystania z boiska oraz udostępniania go osobom trzecim,

- zagrozić gminie nakazanie zapłaty kwoty 500 zł za każde naruszenie zakazu.

Nie ma przyzwolenia społecznego

O sprawie zrobiło się głośno, kiedy do mediów społecznościowych trafiło zdjęcie, które pokazuje baner zawieszony na ogrodzeniu boiska, informujący o ograniczeniach nałożonych przez sąd.

Jak mówi portalowi rp.pl Anna Jarguz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Trzebini, sprawa jest aktualnie na etapie powołania biegłego, który ma sporządzić opinię wskazującą, jakiego rodzaju zabezpieczenia akustyczne, o jakich parametrach i z jakich materiałów konieczne są do wyeliminowania hałasu generowanego z boiska szkolnego przy szkole w Psarach. - Przez ostatnie kilka lat sąd próbuje znaleźć biegłego, który sporządzi opinię. Do chwili obecnej, pomimo kierowanych przez sąd odezw, zapytań i prowadzonej korespondencji z osobami uprawnionymi i instytucjami, poszukiwania biegłego sądowego nie przyniosły rezultatu – przyznaje rzeczniczka.

Anna Jarguz zauważa, że Psary to mała wieś. - Boisko przy szkole to jedyne miejsce w sołectwie, gdzie dzieci i młodzież aktywnie mogą spędzać czas. Poza boiskiem znajduje się tam również plac zabaw. Zamykając na kłódkę wejście na boisko, tym samym uniemożliwiamy mieszkańcom korzystanie z placu zabaw (nie ma do niego innego dojścia). Na to nie ma przyzwolenia społecznego – podkreśla.

Dodaje, że w poprzednich latach gmina podejmowała próby negocjacji. Był pomysł montażu ekranów, choćby na posesji ów mieszkańców, ale nie zyskał akceptacji.

Co więcej, 9 listopada 2021 roku Sąd Rejonowy w Chrzanowie wydał postanowienie nakazujące gminie wypłatę na rzecz powodów 57 tys. zł za naruszenia zakazu wynikającego z postanowienia o zabezpieczeniu powództwa.

Jak podają lokalne media, mieszkańcy Psar nazywają decyzję sądu skandaliczną. Nie zamierzają jednak składać broni. Znaleźli prawnika, który „pro bono” ma im pomóc w doprowadzeniu do zmiany decyzji sądu.

Opinia dla "Rzeczpospolitej"
dr Agnieszka Grabowska-Toś, radca prawny z kancelarii Kania Stachura Toś

Funkcjonowanie takiego obiektu musi odbywać się zgodnie z przepisami, które przewidują w takich przypadkach ochronę z tytułu naruszenia prawa własności w zakresie niedopuszczalnych immisji, w tym przypadku hałas - na podstawie art. 144 kodeksu cywilnego a także zgodnie z przepisami prawa budowlanego i ochrony środowiska.

Z powołanego art. 144 kodeksu cywilnego wynika, że Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Zatem korzystanie z boiska nie może generować hałasu ponad przeciętną miarę. Tą przeciętną miarę należy moim zdaniem odnosić do dopuszczalnych w środowisku norm hałasu. Ale nie tylko. Uciążliwość związana z hałasem, czy może bowiem wynikać nie tylko ze zmierzonego ich poziomu, ale także z ich ciągłego bądź natarczywego charakteru i to zapewne zostało wzięte w tej sprawie pod uwagę przez sąd. Niewątpliwie więc sąsiad któremu przeszkadza hałas z boiska może mieć w ewentualnym sporze rację.

Jest też „druga strona medalu.”

Nie bez znaczenia jest bowiem to, że boiska, place zabaw powinny być zlokalizowane w odpowiedniej odległości od budynków mieszkalnych. Jeśli chodzi o boisko, to zgodnie z § 40 ust. 3 rozporządzenia ws warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie w powinna ona wynosić 10 m. Dodatkowo przepisy wymagają zapewnienia budynkom mieszkalnym właściwej ochrony przed hałasem. Powinny być one zaprojektowane i wykonane w taki sposób, aby poziom hałasu, na który będą narażeni użytkownicy lub ludzie znajdujący się w ich sąsiedztwie, nie stanowił zagrożenia dla ich zdrowia, a także umożliwiał im pracę, odpoczynek i sen w zadowalających warunkach (par. 323 ust. 1 rozporządzenia).

Te okoliczności w takiej sprawie również powinny być zbadane, a więc czy sam budynek sąsiada spełnia wymogi przewidziane w prawie budowlanym.