- Największy wzrost w skali roku odnotowaliśmy w Katowicach. Średnia ofertowa cena mieszkań z rynku wtórnego wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem o 13,7 proc. – wskazuje Marcin Drogomirecki, ekspert rynku nieruchomości Morizon.pl i Gratka.pl. Sprzedający mieszkania w Katowicach w październiku wyceniali je średnio na 7,4 tys. zł za mkw. (zmiana w ciągu trzech miesięcy: 0,6 proc.).

- O 12,5 proc. więcej niż przed rokiem życzyli sobie sprzedający mieszkania w Bydgoszczy – podaje Marcin Drogomirecki. Średnia ofertowa cena mkw. lokali z drugiej ręki przekroczyła w październiku 7,1 tys. zł za mkw. (zmiana trzymiesięczna: 0,9 proc.).

We Wrocławiu średnie wywoławcze ceny mieszkań z drugiej ręki wzrosły w ciągu roku ( październik 2021/październik 2022) o 11,9 proc., do niemal 10,5 tys. zł za mkw. (w ciągu trzech miesięcy spadek o 0,2 proc.). W Poznaniu właściciele mieszkań chcą za nie o 11,6 proc. więcej niż przed rokiem. Średnia ofertowa cena na poznańskim rynku wtórnym wyniosła w październiku niemal 9,3 tys. zł (zmiana trzymiesięczna: 0,7 proc.).

W Warszawie średnia cena ofertowa lokali z drugiej ręki w październiku przekroczyła 13,9 tys. zł. To o 8,2 proc. więcej niż rok temu. W ciągu ostatnich trzech miesięcy lokale w stolicy podrożały o 2,3 proc. W Krakowie mieszkania używane zdrożały w ciągu roku o 3,4 proc. W październiku sprzedający życzyli sobie średnio ponad 11,7 tys. zł za metr (spadek w ostatnich miesiącach o 0,6 proc.).

W Łodzi ceny ofertowe mieszkań w ciągu roku poszły w górę o 4 proc., do ponad 7 tys. zł (-2,3 proc. w ciągu ostatnich trzech miesięcy), w Gdańsku – o 4,5 proc., do ponad 11,9 tys. zł za mkw. (-2,2 proc. w ciągu trzech miesięcy), W Szczecinie – o 2,7 proc., do ponad 8,2 tys. zł za mkw. (-4,6 proc.), w Lublinie – o 4 proc., do niespełna 8,5 tys. zł (-0,4 proc.).

- O ile rok do roku we wszystkich miastach ceny ofertowe wzrosły, o tyle ostatnie miesiące przynoszą już pierwsze spadki – podkreśla Marcin Drogomirecki. – Wśród dziesięciu analizowanych przez serwis Morizon.pl miast w ciągu ostatnich trzech miesięcy lokale staniały w sześciu. O ile spadki we Wrocławiu (-0,2 proc.), w Lublinie (-0,4 proc.) i w Krakowie (-0,6 proc.) można uznać za symboliczne, o tyle te w Gdańsku (-2,2 proc.), Łodzi (-2,3 proc.) i Szczecinie (-4,6 proc.) świadczą o wyraźnym spadku popytu i konieczności zabiegania o klienta znaczniejszą redukcją ceny – mówi ekspert.

Marcin Drogomirecki zwraca tez uwagę na cykliczność rynku mieszkaniowego. – Typowy dla końcówki roku jest spadek aktywności i sprzedających, i kupujących – mówi. – To okres domykania wcześniej zainicjowanych transakcji. Trudno się spodziewać się, że najbliższe tygodnie przyniosą zmianę dotychczasowego trendu. Miarą tego, w jakiej kondycji znajduje się rynek, będzie skala noworocznego odbicia, czyli wzrostu liczby osób poszukujących i wystawiających oferty na sprzedaż, który tradycyjnie następuje w pierwszych dniach nowego roku.