Spółka była zarządcą hali, której dach runął 28 stycznia 2006 r., podczas wystawy gołębi pocztowych.

Czytaj także: Sąd ws. MTK: Skarb Państwa odpowiada za katastrofę

Największa w Polsce katastrofa budowlana kosztowała życie 65 osób. Rannych zostało 170 osób. We wrześniu 2017 r. zapadły prawomocne wyroki Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Prowadzone były również sprawy cywilne i administracyjne.

Aby ustalić przyczyny i winnych spowodowania katastrofy, sporządzono trzy ekspertyzy. Jedną zamówiła prokuratura w Politechnice Krakowskiej, dwie zlecił politechnikom Wrocławskiej i Śląskiej główny inspektor nadzoru budowlanego.

GINB zobowiązał też spółkę do zapłacenia 180 tys. zł za koszty wykonania ekspertyz przez te dwie uczelnie. Zgodnie z art. 78 ust. 2 prawa budowlanego organ może zlecić sporządzenie ekspertyzy na koszt inwestora, właściciela lub zarządcy obiektu budowlanego, jeżeli jest to niezbędne do wydania decyzji lub do ustalenia przyczyn katastrofy.

W skargach do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a następnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego spółka argumentowała, że skoro już istniała ekspertyza Politechniki Krakowskiej i toczyło się śledztwo, zlecenie dwóch kolejnych ekspertyz nie było niezbędne.

W prawomocnym wyroku z 2011 r., który wiązał sądy i organy, WSA w Warszawie stwierdził jednak, że ze względu na skalę i rozmiar katastrofy, wielkość hali i skomplikowanie jej konstrukcji ekspertyzy były niezbędne. GINB nie wyjaśnił natomiast, dlaczego zlecił aż dwie. W wyniku tego wyroku GINB zmienił więc swoją decyzję i zobowiązał spółkę do zapłaty 97 tys. zł kosztów wykonania tylko jednej ekspertyzy.

Spółka zaskarżyła jednak do WSA w Warszawie również i tę decyzję. Powtórzyła poprzednie argumenty, toteż sąd przypomniał, że postępowanie w sprawie zobowiązania do zapłaty kosztów ekspertyzy toczy się od 2008 r., i wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały wyjaśnione.

Gdy WSA oddalił tę skargę, spółka wniosła skargę kasacyjną do NSA. Tym razem zarzuciła, że we wspomnianym prawomocnym wyroku z 2011 r. sąd wypowiedział się jedynie co do zasadności sporządzenia jednej ekspertyzy, nie wskazując, która z dwóch opinii miałaby być niezbędna.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Wskazując na wiążący prawomocny wyrok z 2011 r., NSA oddalił skargę kasacyjną. Za prawidłowe uznał też obciążenie spółki kosztami ekspertyzy Politechniki Wrocławskiej. Obejmowała ona więcej zagadnień. Pełniejsza była ocena przyczyn i okoliczności katastrofy budowlanej, więc ta właśnie ekspertyza powinna być traktowana jako podstawowa – orzekł NSA.

Sygnatura akt: II OSK 3352/17