Jednak w niektórych mniej atrakcyjnych lokalizacjach obniżki w ciągu ostatnich tygodni sięgają nawet 10 – 15 proc. Jak pokazuje barometr „Rz”, w ciągu roku ceny mieszkań w największych miastach poszły w dół średnio o 6 proc. Rosnące trudności w uzyskiwaniu kredytu i zwiększenie udziału własnego wyraźnie ograniczyły popyt. Panuje atmosfera wyczekiwania i obserwacji, co się dzieje na rynkach finansowych i w gospodarce.
Transakcji jest niewiele, negocjacje cenowe są coraz bardziej skuteczne, a łatwo sprzedać tylko mieszkania wystawione za stosunkowo niską stawkę. Podobnie może być w ciągu najbliższych miesięcy. Prognozy pośredników są mocno zróżnicowane. Niektórzy przewidują za rok spadek cen nawet o 15 proc., inni zakładają minimalny wzrost, a średnia, jak wynika z barometru, to obniżka o 3 proc.
[i]Anna Sielanko, redaktor „Rz”[/i]
[ramka]
[b]Jak powstaje barometr? [/b]
Podstawą do wyliczenia danych do barometru są ceny mieszkań, rzeczywiste i prognozowane. Pośrednicy z pięciu miast podają ceny metra kwadratowego kawalerek do 35 mkw., mieszkań średnich (dwa pokoje, 45 – 50 mkw.) i dużych (powyżej 75 mkw.) w danym miesiącu oraz ceny przewidywane w tym samym miesiącu 2009 r. Wybrano mieszkania zlokalizowane w osiedlach sypialniach.
Barometr powstał przy współpracy: Tomasza Rożka z Akcesu w Warszawie, Tomasza Błeszyńskiego, doradcy z łódzkiego rynku nieruchomości, Przemysława Szkutnika z Ober-Haus w Gdańsku, Artura Jakubczyka z Lexpolu Katowice i Leszka Michniaka z Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości.[/ramka]