Między innymi takie tezy wygłaszali prelegenci na III Ogólnopolskim Kongresie Prawa Bankowego.
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, zwracał uwagę, że trzeba wyrobić w Polakach skłonność do oszczędzania.
– Jesteśmy na przedostatnim miejscu w UE pod względem odkładania oszczędności w systemie bankowym – mówił.
Piotr Gałuszyński, radca prawny z kancelarii White & Case, wykorzystał kongres do omówienia zmian w prawie hipotecznym. Jedną z nich, która może wpłynąć na odbiór banku jako przyjaznego bądź nie, jest wprowadzone nowelizacją roszczenie o zmniejszenie sumy hipotecznej. Na jego podstawie dłużnik może się domagać zmiany zabezpieczenia, gdy będzie ono znacznie odbiegało od pozostałego do spłaty długu.
Redukcja nadzabezpieczenia jest możliwa, gdy powstało ono przy ustanawianiu hipoteki, ale i później, po spłacie części należności.
– Dotychczas dłużnik nie miał takiej możliwości – mówił Piotr Gałuszyński.
Krzysztof Korzeniewski, radca prawny z Bank Citi Handlowy, zwrócił uwagę, że przyjazny bank musi stosować przejrzyste reguły gry. Jedną z nich jest przyjazna, tzn. zwięzła i zrozumiała, dokumentacja. Trudno to pogodzić z oczekiwaniami regulatorów takich jak Komisja Europejska, Komisja Nadzoru Finansowego i Urząd Kontroli Konkurencji i Konsumentów. One chcą, by wszystkie zapisy umowy były w niej zawarte bezpośrednio, bez odesłania do ogólnych regulaminów.