W tej chwili lustratora wyznacza związek rewizyjny, do którego spółdzielnia należy, a jeżeli nie jest nigdzie zrzeszona, lustrację można zlecić Krajowej Radzie Spółdzielczej albo wybranemu związkowi rewizyjnemu.

Obecny system jest krytykowany przede wszystkim za to, że lustratorami są często prezesi spółdzielni. Z tego względu lustracja nie zawsze jest wiarygodna.

Grupa posłów PO chce to zmienić. Do laski marszałkowskiej wpłynął ich projekt ustawy o spółdzielniach, który ma zastąpić obecne prawo spółdzielcze.

Posłowie chcą pozbawić związki rewizyjne spółdzielni mieszkaniowych prawa prowadzenia lustracji. Większe uprawnienia otrzyma zaś Krajowa Rada Spółdzielcza. Powstanie bowiem przy niej Komisja Nadzoru Lustracyjnego.

W jej skład wejdzie 21 członków, w tym sześciu powołanych przez KRS, a reszta – przez ministrów sprawiedliwości, transportu, rolnictwa, finansów i gospodarki. Będzie ona egzaminowała przyszłych lustratorów i wydawała im świadectwa kwalifikacyjne.

Lustratorem będzie mogła zostać osoba, która otrzymała świadectwa uprawnień lustracyjnych oraz spełniła inne wymagania przewidziane w przepisach. Uprawnienia takie mogą zdobyć osoby, które ukończyły wyższe studia magisterskie (lub zagraniczną uczelnię), mają pełną zdolność do czynności prawnych i władają językiem polskim w mowie i piśmie. Poza zdanym egzaminem i uzyskanym świadectwem przyszli lustratorzy będą musieli się jeszcze wykazać wpisem do centralnego rejestru. Poprowadzi go KRS.

Lustracja będzie przeprowadzana – jak obecnie – raz na trzy lata. Nowością jest to, że rada nadzorcza wybierze lustratora.

Celem lustracji są m.in.: sprawdzenie, czy spółdzielnia przestrzega przepisów i statutu, kontrola gospodarności i wskazanie nieprawidłowości. Z kontroli lustrator sporządza protokół, który przedstawia radzie nadzorczej i zarządowi. Na podstawie tego protokołu związek rewizyjny lub KRS opracowuje wnioski polustracyjne. Trzeba je przedstawić walnemu zgromadzeniu.

Etap legislacyjny: przed pierwszym czytaniem w Sejmie