? – W ostatnich latach deweloperzy planowali budowę coraz mniejszych, a więc i tańszych mieszkań, na które byłoby stać klientów – przypomina Jarosław Mikołaj Skoczeń z Emmersona, firmy doradczej i pośredniczącej w obrocie nieruchomościami. – To konsekwencja ograniczonego dostępu do kredytów i niepewnej sytuacji na rynku pracy – dodaje.
? Według niego prawdziwym hitem okazały się tzw. mieszkania kompaktowe, czyli dwu-, trzypokojowe na możliwie najmniejszej powierzchni.
– Rosnący udział mniej funkcjonalnych kawalerek w ofercie deweloperów to zapoczątkowanie nowego trendu – komentuje Jarosław Mikołaj Skoczeń.
? Z analiz Emmersona wynika, że – biorąc pod uwagę największe miasta – w pierwszym półroczu br. największy wzrost udziału jednopokojowych lokali odnotowano we Wrocławiu. Na koniec pierwszego półrocza kawalerki stanowiły tam 12,3 proc. całej oferty deweloperskiej, podczas gdy na koniec czwartego kwartału 2011 roku było ich 10,9 proc. W Krakowie jest to odpowiednio 13 i 12,2 proc.
? W Warszawie lokale jednopokojowe na na koniec pierwszego półrocza stanowiły 6 proc. oferty rynku pierwotnego, podczas gdy pod koniec pierwszego roku było to 5,7 proc.
– Okazuje się, że w stolicy, która jest najdroższa, deweloperzy rzadziej decydują się na budowę mieszkań jednopokojowych – komentuje przedstawiciel Emmersona.
? Według niego może to być konsekwencją zdecydowanie największych zdolności nabywczych mieszkańców stolicy. – Warto podkreślić, że mieszkania jednopokojowe stanowią z reguły większy odsetek całej puli lokali deweloperskich w miastach, które są dużymi ośrodkami akademickimi – mówi Skoczeń. – To młode osoby po ukończeniu nauki zazwyczaj decydują się na zakup takiego lokali. Poza tym dobrze zlokalizowana kawalerka to doskonała inwestycja, z przeznaczeniem na rynek najmu – podkreśla.