Mężczyzna wystąpił do prezydenta miasta z wnioskiem o przyznanie mu dodatku mieszkaniowego. Do pisma dołączył umowę najmu pokoju w domu noclegowym, zawartej w marcu 2013 roku, na czas nieokreślony. Wynikało z niej, że lokator ponosił miesięczną opłatę z tytułu najmu, w kwocie sześciuset złotych wraz z mediami.
Prezydent Miasta odmówił przyznania dodatku. Stwierdził, że pokój hotelowy nie jest lokalem mieszkalnym, o którym mowa ustawie o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, wobec czego zajmowanie go nie wiąże się z przyznaniem prawa do uzyskania dodatku mieszkaniowego.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzję urzędnika i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Organ zauważył, że z oświadczenia mężczyzny wynika, iż mieszka we wskazanym lokalu od 2011 roku i zamierza tam pozostać przez kilka lat. Dla SKO było istotne by wyjaśnić treść stosunku prawnego zawiązanego między lokatorem a wynajmującym - czy w sprawie występował najem, czy też zwyczajne zakwaterowanie w hotelu.
Kolegium zleciło również wyjaśnienie, czy ponoszona przez mężczyznę opłata wynikała z cennika usług hotelowych, czy była to opłata innego rodzaju. Ponadto należało zweryfikować okoliczność, czy pobyt pod adresem domu noclegowego ma charakter krótkotrwały, czy też zaspokaja potrzeby mieszkaniowe.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, prezydent miasta ponownie odmówił przyznania dodatku mieszkaniowego. Urzędnik ustalił, że obiekt w którym zamieszkiwał mężczyzna ma charakter turystyczno-hotelowy i tak też należało określić charakter pobytu w tym obiekcie. Dodatkowo opłata ponoszona przez mężczyznę wynikała z cennika usług hotelowych, jako miesięczna cena pobytu w pokoju jednoosobowym. Organ stwierdził zatem, że pobyt lokatora w tym lokalu miał charakter przejściowy, a nie docelowy, natomiast sam lokal w którym zamieszkiwał nie był lokalem mieszkalnym, a jedynie pomieszczeniem hotelowym.