Reklama

Dekret Bieruta: miastu przysługuje prawo pierwokupu niezabudowanej działki

Zanim dekretowiec sprzeda niezabudowaną działkę, musi zapytać miasto, czy nie chce jej kupić.

Publikacja: 10.03.2015 18:23

Dekret Bieruta: miastu przysługuje prawo pierwokupu niezabudowanej działki

Foto: www.sxc.hu

W piątek Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 111/14) podjął uchwałę ważną dla osób, które straciły nieruchomości na podstawie tzw. dekretu Bieruta. To orzeczenie istotne również dla władz Warszawy. Przesądził bowiem, że ratuszowi przysługuje prawo pierwokupu niezabudowanych działek, których właścicielami są dekretowcy. Orzeczenie to było odpowiedzią na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie. Dotyczyło niezabudowanej nieruchomości na warszawskim Mokotowie, którą dekretowiec nabył nieodpłatnie na odrębną własność na podstawie ustawy z 2005 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności.

Właściciel tej działki chciał ją sprzedać. Notariusz odmówił jednak sporządzenia aktu notarialnego. Uzasadnił to tym, że w umowie powinno zostać zastrzeżone prawo pierwokupu na rzecz miasta. Właściciele nabyli bowiem działkę od miasta w drodze nieodpłatnego wykupu użytkowania wieczystego.

Zgodnie zaś z art. 109 ustawy o gospodarce nieruchomościami samorządowi terytorialnemu przysługuje prawo pierwokupu, gdy sprzedawana jest niezabudowana nieruchomość. Od tej zasady są wyjątki. Prawo pierwokupu nie przysługuje, jeżeli sprzedaż nieruchomości lub prawa użytkowania wieczystego następuje m.in. na rzecz osób bliskich. W tym wypadku – zdaniem notariusza – tak jednak nie było.

Osoba, która chciała kupić tę działkę, złożyła zażalenie do sądu okręgowego. Według niej, gminie żadne prawo pierwokupu nie przysługuje. Tłumaczyła też, że stała się użytkownikiem wieczystym tej działki w trybie art. 7 dekretu Bieruta, a przekształcenie użytkowania we własność to nic innego jak restytucja prawa własności stanowiąca tzw. rekompensatę za utratę własności przed wieloma laty.

Sąd okręgowy miał wątpliwości, czy prawo pierwokupu przysługuje czy nie. Podobnie jak notariusze i przedstawiciele doktryny.

Reklama
Reklama

Jedni uważają, że gminie przysługuje prawo pierwokupu w razie sprzedaży niezabudowanej nieruchomości w drodze decyzji wydanej w trybie wymienionej ustawy. Drudzy, że uzyskanie prawa użytkowania na podstawie art. 7 dekretu powinno być potraktowane jako odszkodowanie lub rekompensata za utraconą własność. Nie przysługuje więc prawo pierwokupu.

W piątek SN przesądził, że władzom miasta prawo pierwokupu jednak przysługuje. Orzeczenie budzi jednak kontrowersje.

– Moim zdaniem dekretowcy powinni mieć swobodę w zbywaniu nieruchomości i nie powinno być tego rodzaju ograniczeń przy sporządzaniu notarialnych umów – uważa adwokat Józef Forystek specjalizujący się w tej tematyce.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
KSeF coraz bliżej. Skarbówka przyznaje: będzie problem z fałszywymi fakturami
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Zawody prawnicze
Bezkarni prokuratorzy. Nie mylą się, czy może prawo jest martwe?
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo karne
Drogowe wykroczenie ministra Waldemara Żurka. Policja bada sprawę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama