Ustawa o świadczeniu wspierającym zdaniem apelujących o weto wkrótce pozbawi środków do życia rodziców osób z niepełnosprawnościami. Sejm przyjął ją bez konsultacji społecznych i bez diagnozy potrzeb osób z niepełnosprawnością.
– Przyjechałam z Poznania do Warszawy, aby wziąć udział w pracach sejmowej Komisji Zdrowia. Nie zostałam jednak wpuszczona. Osoby z niepełnosprawnością i opiekunowie zgłaszali poprawki do ustawy, ale Sejm je odrzucił – mówi Małgorzata Mikołajczyk, inicjatorka apelu o weto.
Pod petycją zbierane są podpisy.
Czytaj więcej
Wypłaty świadczenia wspierającego mają ruszyć od stycznia. Najwyższe będzie na poziomie 220 proc. renty socjalnej. Obecnie to około 3,5 tys. zł.
Nowe świadczenie wspierające ma być przyznawane w sześciu różnych kwotach w zależności od tego, jak bardzo osoba z niepełnosprawnościami potrzebuje pomocy innych. Ma być kierowane do osób z niepełnosprawnościami po 18. roku życia. Na młodsze osoby ich rodzice otrzymają wynoszące obecnie 2458 zł świadczenie pielęgnacyjne. Jednocześnie opiekunowie mogą bez ograniczeń podejmować aktywność zawodową.
– Jako pracująca matka dziecka z niepełnosprawnościami zyskam na wejściu w życie ustawy. Podpisałam się jednak pod petycją o weto. Na wejściu przepisów w życie kosztem innych zyskają nieliczne grupy, czyli nieotrzymujący dotąd świadczenia pielęgnacyjnego opiekunowie niepełnosprawnych dzieci oraz dorosłych osób, które nie są w stanie wykonać podstawowych czynności. Trudno ustawę ocenić jednoznacznie źle, bo niektórym pomoże. Nie tak powinno jednak działać państwo, które ma urzeczywistniać zasadę solidaryzmu społecznego – mówi Alicja Loranc z Fundacji Po Mojemu w Krakowie.
Inicjatorka petycji to także pracująca matka dziecka z niepełnosprawnościami.
– Wsparcie jest niedostosowanie do linii życia i potrzeb rodzin. Dzieckiem jest się krócej niż dorosłym. Według ustawy rodzice dorosłych dzieci zostaną bez wsparcia, choć nadal będą z opiekować się swoimi niesamodzielnymi dziećmi. Utracą jednak świadczenie pielęgnacyjne, a ich dzieci otrzymają 640 zł świadczenia wspierającego albo i nie, ponieważ narzędzie zaproponowane w projekcie ustawy wyklucza osoby z niepełnosprawnością intelektualną, zaburzeniami rozwojowymi, psychicznymi i autyzmem. A dla nich oferty po skończonej edukacji nie ma lub jest bardzo niewielka – mówi Małgorzata Mikołajczyk.
W petycji podkreśla się, że większość dorosłych osób z niepełnosprawnościami otrzyma zaledwie ok. 640 zł zamiast świadczenia pielęgnacyjnego, które dziś wynosi blisko 2,5 tys. zł, a od stycznia 2024 r. wyniesie ponad 3 tys. zł.
Sami przedstawiciele rządu przyznają, że świadczenie wspierające trafi tylko do 50 proc. osób z niepełnosprawnością w stopniu znacznym.
Jak jednak można przeczytać na stronie internetowej Ministerstwa Rodziny, osoby z niepełnosprawnością intelektualną nie zostaną pokrzywdzone, ponieważ przy ocenie zdolności do samodzielnego wykonania czynności uwzględniana będzie również zdolność do podejmowania decyzji i świadomość skutków swoich działań.
Pod numerem telefonu 22-245-61-00 można uzyskać informacje o świadczeniu wspierającym.