Wszystkie posiadają odpowiednie świadectwa legalizacji wydane przez dyrektorów okręgowych urzędów miar. Kierowca, który odbierze przesyłkę od straży miejskiej (będzie w niej też ksero świadectwa) z drugiego końca kraju, nie musi się fatygować na miejsce, żeby wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Większość spraw można załatwić, nie ruszając się z miejsca zamieszkania. Przyłapany na przekroczeniu prędkości i sfotografowany kierowca ma kilka możliwości.

[b]Po pierwsze[/b] przyznać się do popełnienia wykroczenia oraz zgodzić na ukaranie grzywną i punktami karnymi (straż miejska proponuje wysokość mandatu i liczbę punktów karnych).

[b]Po drugie[/b] odmówić przyjęcia mandatu i nie zgodzić na ukaranie w drodze postępowania mandatowego. Wówczas wniosek o jego ukaranie trafi do właściwego sądu grodzkiego.

W razie odmowy przyjęcia mandatu kierowca musi złożyć wyjaśnienia, w których przedstawi własną wersję wydarzeń – może to zrobić pisemnie.

[b]Po trzecie[/b] ukarany może oświadczyć, że zapoznał się ze zdjęciem z fotoradaru, ale oznajmia, że tego dnia to nie on kierował samochodem, którego numer rejestracyjny także widnieje na zdjęciu. W tym samym oświadczeniu musi jednak wskazać dane osoby (imię, nazwisko, adres zamieszkania), która korzystała z jego auta i złamała przepisy o dopuszczalnej prędkości. Może się jednak zdarzyć, że ukarany ma kłopot ze wskazaniem jednej osoby – potencjalnego niezdyscyplinowanego kierowcy. Wówczas musi podać dane kilku czy kilkunastu osób, które straż przesłucha na tę okoliczność, aby wyłonić rzeczywiście winnego.

[b]Po czwarte[/b] kierowca może oświadczyć, że nie potrafi wywiązać się z ciążącego na nim obowiązku podania danych kierowcy, który prowadził auto feralnego dnia. W ten sposób popełnia kolejne wykroczenie (tym razem z art. 65 § 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=269D29DEA2F838039EC7CAD0D16B570D?id=186056]kodeksu wykroczeń[/link], tj. nieudzielenie właściwemu organowi państwowemu lub instytucji upoważnionej informacji o tożsamości kierującego autem). W takiej sytuacji sprawa trafi do sądu grodzkiego.