Jubileusze McCartneya bardzo często omawiano poprzez pryzmat piosenki „When I’m 64” ze słowami:

Reklama
Reklama

„Czy kiedy się zestarzeję, tracąc włosy

Wiele lat od dziś

Czy nadal będziesz wysyłać mi życzenia walentynkowe,

Urodzinowe i butelkę wina?”.

Co ciekawe, nagrana dopiero w 1967 r. piosenka została skomponowana, gdy Paul miał ledwie 14 lat.

Dziś sir Paul jest starszy o ćwierćwiecze niż w piosence o rzekomej starości. I wciąż aktywny.

13 czerwca ukazał się album fotograficzny ze zdjęciami muzyka z roku 1964 r. W nowej książce towarzyszącej wystawie w National Portrait Gallery znalazło się 275 fotografii z kultowego okresu w historii muzyki, zebranych w portfolio z sześciu miast, które The Beatles odwiedzili w okresie intensywnego koncertowania.

W przedmowie Paul wspomina „jak inaczej można to nazwać – pandemonium” i przekazuje swoje wrażenia z Wielkiej Brytanii i Ameryki w 1964 r. – w momencie, w którym zmieniła się kultura i tak naprawdę zaczęły się lata sześćdziesiąte.

Esej wprowadzający napisał Nicholas Cullinan, dyrektor National Portrait Gallery w Londynie.

Czytaj więcej

The Beatles wracają z nową piosenką. Pomogła sztuczna inteligencja

A kilka dni temu przyszła informacja, że McCartney zakończył pracę nad „ostatnią piosenką The Beatles”. To "Now and then", kompozycja Lennona, którą John pozostawił na kasecie z napisem "dla Paula” tuż przed śmiercią. Piosenkę udało się przetworzyć w dobrej jakości dzięki sztucznej inteligencji.

Teraz zaś fani oczekują na daty nowych koncertów Paula, który proponuje blisko trzygodzinne występy, nie schodząc ze sceny.