W najbliższych dniach Naczelny Sąd Administracyjny zdecyduje o losie celników, choć pierwsze jego orzeczenia nie napawają optymizmem: funkcjonariusze przegrali. Więcej szczęścia mieli w wojewódzkich sądach administracyjnych, gdzie dla wielu z nich zapadały korzystne wyroki.

Fala skarg funkcjonariuszy i pracowników aparatu skarbowego to efekt ubiegłorocznej rewolucji, czyli wprowadzenia Krajowej Administracji Skarbowej. Reforma miała przebiegać bez komplikacji. Wielu funkcjonariuszy było jednak niezadowolonych z nowych propozycji. Byli też tacy, którzy ich nie otrzymali, co było równoznaczne z wydaleniem ze służby.

Skażą bez podstawy

Do 31 maja 2017 r. dyrektorzy izb administracji skarbowej wręczali pracownikom/funkcjonariuszom nowe propozycje zatrudnienia albo pełnienia służby. Proces rekrutacji do KAS, którego etapem było przedłożenie lub też nie propozycji, miał zamknąć się 31 sierpnia 2017 r. Spory jednak trwają.

Jak wyjaśnia KAS, mimo braku zapisów ustawowych sprawy dotyczące złożonych funkcjonariuszom propozycji zatrudnienia, jak również braku propozycji pracy/służby kierowane są przez byłych funkcjonariuszy na drogę postępowania sądowego bądź sądowoadministracyjnego.

Z danych KAS wynika, że tylko do sądów administracyjnych trafiły aż 1463 skargi.

Jak wyjaśnia Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL, organizacja monitoruje procesy związane z reorganizacją administracji skarbowej wymuszoną reformą KAS z ubiegłego roku. Potwierdza, że o swoje prawa w sądach administracyjnych walczą zarówno funkcjonariusze, którzy nie zgadzali się z pisemnymi propozycjami zatrudnienia, jak i ci, którzy w ogóle takich propozycji nie otrzymali.

Sukces skarg celników nie jest jednak pewny, bo orzecznictwo wojewódzkich sądów administracyjnych jest rozbieżne. Część z nich dopuszcza drogę sądowoadministracyjną i uwzględnia skargi funkcjonariuszy. Przykładem jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim. Uznał, że uchylenie przez sąd zaskarżonego aktu – pisemnej propozycji zatrudnienia – jest równoznaczne z anulowaniem jej skutków polegających na ustaniu stosunku służbowego i powstaniu stosunku pracy (II SA/Go 674/17).

Są jednak rozstrzygnięcia, które potwierdzają stanowisko KAS. W tych przypadkach sądy administracyjne odrzucają skargi funkcjonariuszy (II SAB/Wa 479/17).

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Odsyłają nawzajem

Tę niekorzystną linię kilka dni temu potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny (I OSK 2800/17). Uznał, że złożona funkcjonariuszowi celnemu propozycja zatrudnienia na nowych warunkach nie jest decyzją administracyjną ani innym aktem, który podlega kontroli sądu. W konsekwencji – zdaniem NSA – skarga funkcjonariusza celnego na propozycję określającą nowe warunki zatrudnienia albo pełnienia służby jest niedopuszczalna.

Skargami celników nie chcą się zajmować również sądy powszechne – odsyłają ich do administracyjnych. Celnicy nie zamierzają składać broni.

– Te pierwsze rozstrzygnięcia NSA wydane na posiedzeniu niejawnym absolutnie nie przesądzają sprawy. W kolejce czekają dalsze wyznaczone na styczeń. Złożyliśmy wnioski o skierowanie ich na rozprawę oraz dopuszczenie związku w charakterze uczestnika postępowania. Musimy zrobić wszystko, by nie narazić na szwank prestiżu Polski na arenie międzynarodowej. Brak drogi odwoławczej oznacza bowiem tysiące skarg kierowanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i instytucji UE oraz narażenie Polaków na koszty – podkreśla Sławomir Siwy.

Rezygnować nie zamierza też KAS, która również korzysta z prawa do zaskarżenia rozstrzygnięć WSA. Twierdzi, że przepisy wprowadzające reformę nie przewidują instrumentów prawnych, które umożliwiałyby weryfikację poprawności i zasadności rodzaju propozycji złożonej funkcjonariuszom oraz przyczyn jej nieprzedłożenia. Nie przewidują również możliwości przywrócenia funkcjonariusza do służby.

Jerzy Martini, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Martini i Wspólnicy, nie ma wątpliwości: cała sytuacja nie najlepiej świadczy o sposobie przeprowadzenia rekonstrukcji funkcjonowania administracji skarbowej.

Na styczeń zostało wyznaczonych 30 kolejnych spraw celników w NSA.

OPINIA

prof. Arkadiusz Sobczyk z kancelarii Sobczyk & Współpracownicy
 
Traktowanie pracowników i funkcjonariuszy administracji publicznej, którzy od lat są z mocy prawa przenoszeni na inne stanowiska czy zwalniani bez prawa do odprawy i przewidzianej w przepisach drogi odwołania do sądu, to skandaliczna praktyka. Narusza to konstytucyjne prawo do pracy i służby publicznej, a także prawo do sądu. Niestety, ta praktyka jest stosowana od lat przez kolejne sądy, a co gorsza, została zaakceptowana przez Trybunał Konstytucyjny. Trudno się więc dziwić politykom, że wykorzystują taką możliwość, choć to droga na skróty. Takie traktowanie pracowników i funkcjonariuszy administracji przez państwo nie spełnia standardów przenoszenia pracowników z jednej firmy do drugiej, jakich to samo państwo wymaga od biznesu. W prawie powszechnym to pracownik decyduje, czy chce zostać na stanowisku w nowym miejscu pracy.