Reklama

Miliarder z Hongkongu może trafić za kratki na resztę życia. Sąd: mózg spisków

Były magnat medialny z Hongkongu Jimmy Lai został uznany za winnego dwóch zarzutów związanych z bezpieczeństwem narodowym Chin oraz jednego, lżejszego zarzutu podżegania do buntu. Jego proces trwał dwa lata. Lai zaprzecza zarzutom.

Publikacja: 15.12.2025 15:00

Jimmy Lai pozuje do zdjęcia wśród demonstrantów przed siedzibami rządu centralnego w Hongkongu w Chi

Jimmy Lai pozuje do zdjęcia wśród demonstrantów przed siedzibami rządu centralnego w Hongkongu w Chinach, październik 2014 r.

Foto: Brent Lewin/Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono byłemu magnatowi medialnemu Jimmy'emu Lai?
  • Jak ustawa o bezpieczeństwie narodowym wpłynęła na Hongkong?
  • Jakie były okoliczności i następstwa dochodzenia w sprawie Laia?
  • W jaki sposób Jimmy Lai jest związany z protestami prodemokratycznymi w Hongkongu?
  • Jaka była reakcja międzynarodowa i mediów na proces Laia?
  • W jakim stopniu Lai był zaangażowany w polityczną działalność zagraniczną?

78-letni Lai, miliarder, jest jednym z najbardziej znanych krytyków Pekinu. Został postawiony przed sądem na podstawie ustawy o bezpieczeństwie narodowym, narzuconej półautonomicznemu miastu w 2020 r. po miesiącach masowych, gwałtownych protestów prodemokratycznych.

Był założycielem tabloidu „Apple Daily” – prodemokratycznej gazety znanej z ostrych ataków na Komunistyczną Partię Chin – aż do jej przymusowego zamknięcia w 2021 r.

Czytaj więcej

Milioner z Hongkongu skazany na więzienie za udział w wiecu w rocznicę Tienanmen

Lai nie przyznał się do winy we wszystkich postawionych mu zarzutach. Grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Poniedziałkowy werdykt kończy burzliwą batalię prawną, która spotkała się z potępieniem ze strony jego zwolenników oraz zagranicznych przywódców na całym świecie, w tym prezydenta USA Donalda Trumpa, który wcześniej obiecywał, że „go stamtąd wyciągnie” – przypomina CNN.

Reklama
Reklama

Wprowadzenie ustawy o bezpieczeństwie narodowym całkowicie odmieniło Hongkong. Władze uwięziły dziesiątki politycznych przeciwników, zmusiły organizacje obywatelskie i niezależne media do zakończenia działalności oraz przekształciły niegdyś swobodne miasto w miejsce rządzone wyłącznie przez „patriotów”.

Czytaj więcej

Policja w Hongkongu wkroczyła do prodemokratycznej redakcji

Przywódcy Hongkongu i Chin twierdzą, że ustawa ta „przywróciła stabilność” po protestach z 2019 r.

Miliarder „mózgiem spisków”

Ogłaszając wyrok, sędziowie stwierdzili, że „nie ma wątpliwości, iż (Lai) przez wiele lat dorosłego życia żywił urazę i nienawiść wobec Chińskiej Republiki Ludowej”.

Wskazali na jego lobbowanie wśród amerykańskich polityków w czasie pierwszej kadencji Trumpa – w dużej mierze jeszcze przed wejściem w życie ustawy o bezpieczeństwie narodowym – jako dowód działalności wywrotowej oraz współpracy z obcymi siłami.

- Wzywanie przez niego amerykańskich urzędników do działań przeciwko Chinom pod pretekstem pomocy mieszkańcom Hongkongu byłoby analogiczne do sytuacji, w której obywatel USA prosi Rosję o pomoc w obaleniu rządu Stanów Zjednoczonych, rzekomo w imię pomocy dla stanu Kalifornia – napisali sędziowie w uzasadnieniu.

Reklama
Reklama

- Jesteśmy przekonani, że (Lai) był mózgiem spisków opisanych we wszystkich trzech zarzutach – podsumowali, dodając, że zgromadzone dowody pokazują, iż jego „jedynym celem (…) było dążenie do obalenia Komunistycznej Partii Chin”.

Sędziowie poinformowali, że termin ogłoszenia wyroku skazującego zostanie podany później. Współpraca z obcymi siłami zagrożona jest na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym karą dożywotniego więzienia.

Kim jest Jimmy Lai – miliarder z Hongkongu

Jimmy Lai został aresztowany pod koniec 2020 r. i spędził ponad 1800 dni w więzieniu o zaostrzonym rygorze, w dużej mierze w odosobnieniu. W 2022 r. został skazany na pięć lat i dziewięć miesięcy więzienia w osobnej sprawie dotyczącej oszustw.

Czytaj więcej

Hongkoński magnat prasowy dostał kolejny wyrok

Lai urodził się w Chinach kontynentalnych i przybył do brytyjskiego Hongkongu w wieku 12 lat. Zaczynał jako robotnik fabryczny, by z czasem stać się potentatem branży odzieżowej.

Reklama
Reklama

W 1995 r., dwa lata przed przekazaniem Hongkongu Chinom, założył „Apple Daily” – otwarcie prodemokratyczny tabloid. Jako zagorzały zwolennik Trumpa Lai udał się do Waszyngtonu w szczytowym momencie protestów w 2019 r., spotykając się z wiceprezydentem Mike’em Pence’em i innymi amerykańskimi politykami, by rozmawiać o sytuacji w Hongkongu.

W tym czasie setki tysięcy ludzi wychodziły na ulice w proteście przeciwko kontrowersyjnej ustawie, obawiając się, że Pekin ograniczy autonomię miasta oraz jego wyjątkowe wolności słowa, prasy i zgromadzeń. Składając zeznania we własnej obronie podczas procesu, Lai twierdził, że nigdy nie rozmawiał bezpośrednio z Trumpem.

Czytaj więcej

Hongkong zamraża aktywa prodemokratycznego magnata medialnego

Trump poruszył sprawę Laia podczas spotkania z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w Korei Południowej w październiku – poinformował CNN jeden z urzędników administracji. Dodał on, że Trump uważa, iż Lai powinien zostać uwolniony.

Hongkong, była kolonia brytyjska, która w 1997 r. wróciła pod zwierzchnictwo Chin, posiada odrębny system sądowniczy od tego obowiązującego w Chinach kontynentalnych. Lai jest obywatelem Wielkiej Brytanii, a rząd w Londynie wielokrotnie wzywał do jego uwolnienia.

Media
Jest nowa oferta Paramountu na właściciela TVN. Co zrobi Netflix?
Media
Paramount bliżej przejęcia Warner Bros. Brak ustawowych przeszkód w USA dla umowy
Media
Stany Zjednoczone chcą walczyć z cenzurą w Europie. Pracują nad nowym projektem
Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama