Firma zapewniła jednocześnie, że nie zostały wykradzione lub wykorzystane przez jego pracowników, a sam błąd został już usunięty.

Twitter poinformował, że chroni hasła użytkowników za pomocą procesu zwanego hashing, który pokazuje losowe znaki zamiast rzeczywistych haseł. Firma nie podała informacji, kiedy wykryto błąd i jak długo hasła były narażone na przechwycenie.

- Bardzo nam przykro, że do tego doszło. Jesteśmy świadomi zaufania, jakim nas obdarzacie i je doceniamy. Każdego dnia staramy się je zdobywać i utrzymywać – napisał na blogu Parag Agrawal, dyrektor technologiczny koncernu.

Twitter nie podał liczby ujawnionych haseł, ale przyznał, że była „znacząca", a okres kiedy były dostępne trwał kilka miesięcy. Koncern zorientował się dopiero kilka tygodni temu, że hasła były jawne w jego systemie z powodu błędu w procesie ich zakodowania. Od razu poinformował o tym regulatorów - informuje Reuters.