Reklama
Rozwiń
Reklama

Młodość na froncie wschodnim

Günter K. Koschorrek nie miał sielskiej młodości.

Publikacja: 30.09.2012 16:00

Młodość na froncie wschodnim

Foto: Uważam Rze

Günter K.


Koschorrek,


Reklama
Reklama

Krwawy śnieg

,


Vesper

Ale nie miało jej też ileś tam milionów jego rówieśników, którzy musieli nadzwyczaj szybko dorosnąć w okopach II wojny światowej. Koschorrek miał jednak pecha z miejsca trafić na jeden z najgorszych jej frontów – wschodni, w dodatku po jego przegrywającej, zachodniej stronie. I spędzić na nim dwa lata. W jego wspomnieniach nie ma na szczęście ideologicznego bełkotu ani prostackiego wybielania żołnierzy Wehrmachtu – jest prosty wojskowy raport z dnia codziennego walk i ich zaplecza. A w nim piekło rosyjskiej zimy i panika wywoływana przez ostrzał z katiusz. Upiorność pierwszych zadanych śmierci i nadchodzące zobojętnienie. Pijaństwo, ale i coraz wyraźniej narastające poczucie klęski. Przyjmowane dość obojętnie – ta wojna zmordowała wszystkich. Ciekawa lektura uzupełniająca.

—wl

Literatura
Gustaw Herling-Grudziński krytycznie o Mrożku, Wajdzie i Wałęsie
Literatura
Czego nie chciał opowiedzieć Milan Kundera
Literatura
Platon, Hemingway i Szekspir wyrzucani z listy lektur w USA
Literatura
Sonia Draga: Bez księgarń zubożejemy wszyscy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama