To będą VIII Dni Paderewskiego w Warszawie, organizuje je Fundacja AveArte. – Niektórzy mówią, że dzięki naszemu festiwalowi ludzie wiedzą więcej, kim był Paderewski i co mu zawdzięczamy. A przecież to on w imieniu rządu polskiego podpisał w 1919 r. w Paryżu traktat wersalski przywracający Polskę na mapę Europy – mówi „Rzeczpospolitej" prezes fundacji i pomysłodawca festiwalu Wiesław Dąbrowski.

Kalifornijskie winnice

Postacią Ignacego Jana Paderewskiego zafascynowany jest od dawna. Zrealizował o nim kilka filmów dokumentalnych. Jeden z nich –„Paderewski człowiek czynu, sukcesu i sławy" zdobył nagrody na festiwalach w Polsce i w USA.

Wiesław Dąbrowski opowiada o nim także rzeczy mało znane: – Zrealizowałem reportaż o Paso Robles w zachodniej Kalifornii, gdzie od 1991 r. odbywa się Festiwal Paderewskiego. Kupił ranczo i kurował się z dolegliwości reumatycznych w tamtejszych źródłach termalnych. I miał też winnice, do dziś jest tam produkowane przez Steve'a Cassa i Billa Armstronga wino „Paderewski". A niedawno odnaleziono w chaszczach 17 winorośli z własnoręcznymi winietkami Paderewskiego. Podobno w tym roku miało powstać pierwsze wino z tych sadzonek.

Dni będą trwać od 3 do 13 listopada

Co roku niektóre z filmów są prezentowane podczas festiwalu jako uzupełnienie koncertów. W tym roku będzie tak 8 listopada w Studiu Polskiego Radia, kiedy to wystąpią rosyjski pianista Ilya Maximow, brytyjski dyrygent Ian Hobson, od lat interesujący się muzyką polską, oraz Orkiestra Kameralna Filharmonii Narodowej.

Dni będą trwać od 3 do 13 listopada, rozpoczną się od wieczoru na Zamku Królewskim, zakończą w gościnnym dla festiwalu Promie Kultury na Saskiej Kępie. Każdy z sześciu zaplanowanych koncertów to inna propozycja muzyczna. Inaugurację zdominują pieśni oraz utwory kameralne. Finał natomiast jest zatytułowany „Paderewski – Jazz – Inspiracje".

Jazzowe inspiracje

– W młodości dojrzewałem w Polskim Stowarzyszeniu Jazzowym, zaczynając od klejenia plakatów na mieście, by dojść do funkcji wiceprezesa – opowiada Wiesław Dąbrowski. – A od 2014 r. jeden dzień festiwalu poświęcam muzyce jazzowej inspirowanej Paderewskim. Jako pierwszy wystąpił Włodek Pawlik, w tym roku zaproszenie przyjął Atom String Quartet.

W ciągu dziesięciu lat istnienia Atom String Quartet zajął wyjątkową pozycję w świecie muzyki. Zaczynał od o łączenia klasyki z improwizacjami, ale nie dał się zaklasyfikować jako typowy kwartet smyczkowy grający jazz.

Zspół grywa własne kompozycje, a takżę Lutosławskiego czy Pendereckiego. Ma na koncie kilka Fryderyków, współpracuje z Branfordem Marsalisem, Bobbym McFerrinem, Leszkiem Możdżerem czy Dorotą Miśkiewicz, która na festiwalu wystąpi z Atom String Quartet.

Atrakcyjnych wykonawców jest więcej. 3 listopada pieśni Paderewskiego i de Falli zaśpiewa Ewa Biegas, a zagrają skrzypek Wojciech Koprowski, wiolonczelista Tomasz Strahl i akordeonista Klaudiusz Baran. Dzień później w pałacu w Wilanowie wystąpi polsko-duński, gitarowy Erlendis Quartet. A na interaktywnym koncercie dla dzieci (7 listopada) zagra aż 14 harf.

Każdy artysta czy zespół musi przygotować przynajmniej jeden utwór Paderewskiego. Na specjalnych prawach zaproszono do „Salonu Odrzuconych" (6 listopada) pianistów – uczestników niedawnego Konkursu Chopinowskiego, którzy nie zakwalifikowali się do finału. Zagrają: Joanna Goranko, Adam Kałduński, Mateusz Krzyżowski i Tomasz Marut.

Na pytanie zaś, czy starczy pomysłów na kolejne edycje Dni, Wiesław Dąbrowski odpowiada pół żartem: – Jest jeszcze mnóstwo rzeczy nieznanych o Paderewskim. To był człowiek wielu talentów, choćby mistrz gry w bilard. Słynny stał się bilardowy pojedynek, na który wyzwał go William Steinway i przegrał. Był też pierwszym artystą, który w Ameryce zatrudnił swoich bodyguardów, by chronili go przed fanami.