Reklama
Rozwiń
Reklama

Thunderbird uniósł się ponad kanionem

Kultowa muzyka filmowa. Osiemnasty tom kolekcjonerskiej serii „Rzeczpospolitej” – już w kioskach. Dla naszych czytelników mamy trzy płyty

Publikacja: 16.09.2011 00:34

Thunderbird uniósł się ponad kanionem

Foto: Archiwum

Muzyka Hansa Zimmera wywarła na reżyserze Ridleyu Scotcie tak wielkie wrażenie, że z myślą o niej postanowił dokręcić nowy początek filmu. Kompozycja „Thunderbird" fascynuje do dziś oryginalną partią gitary, którą zagrał brytyjski instrumentalista Pete Haycock znany z zespołu Climax Chicago Blues Band. Zimmer uwielbiał go od najmłodszych lat i kiedy tylko skomponował główny muzyczny temat dedykowany kabrioletowi, jakim gnają przez Amerykę Thelma i Louise, zapytał Scotta, czy zgodziłby się na udział Haycocka w nagraniach.

Reżyser darzył kompozytora bezgranicznym zaufaniem, pomimo że muzyka z wcześniejszego ich projektu „Czarny deszcz" nie należy do zbyt udanych, i zgodził się bez wahania. Haycock stał się bohaterem hollywoodzkiej anegdoty. Zapytany, jakiego życzyłby sobie honorarium, miał odpowiedzieć: 250 dolarów. Na tę propozycję nie zgodził się podobno sam Ridley, komentując: „Musimy zapłacić mu porządnie. To chyba pierwszy przypadek w Hollywood, gdy chcemy zapłacić artyście więcej, niżby chciał!".

Z muzyki Zimmera na oficjalnej płycie ze ścieżką dźwiękową do filmu znalazł się tylko wspomniany „Thunderbird". Reszta to dobrane z niesłychaną starannością amerykańskie piosenki. Nie są tylko tłem, lecz kanwą scen, uwerturą dialogów i ekspozycją tematów. Ich rola była dla Scotta tak wielka, że akceptował ich wybór, zanim jeszcze wybrał aktorów. Pomagała w tym poza Zimmerem Kathy Nelson. O jej muzycznej intuicji wiele mówią tytuły filmów, które współtworzyła później: „Pulp Fiction", „Frida" czy „Mamma Mia!".

Album rozpoczyna Glenn Frey, wokalista The Eagles, piosenką „Part of Me, Part of You", ale głównym wykonawcą jest Charlie Sexton śpiewający dwa pop-countrowe tematy „Badlands" i „Tennessee Plates". Zawód bohaterek wywołany przez mężczyzn wyraziła Marianne Faithfull w „The Ballad of Lucy Jordan". Finałową scenę, gdy Thelma i Louise rozpędzają samochód, by rozbić się w kanionie, udramatyzował sam B.B. King, śpiewając bluesa „Better Not Look Down". Bohaterki nie spojrzały: dodały gazu do dechy!

Kultowa Muzyka Filmowa „Thelma i Louise" Planeta DeAgostini SA/Universal, Rzeczpospolita CD, 2011

Reklama
Reklama

KONKURS:

Dla naszych czytelników mamy 3 zestawy:

Wygrają 3 pierwsze zgłoszenia na adres kultura@rp.pl z linkiem do tekstu opublikowanego w najnowszym Magazynie TV. W tytule mejla proszę wpisać "Thelma i Louise".

Start konkursu: piątek, 16 września, godz. 10.00.

Znamy już zwycięzców, poinformujemy ich drogą elektroniczną. Dziękujemy za udział w konkursie :)

Zostań fanem serwisu na Facebooku

Reklama
Reklama

.

Informacje na temat kolekcji i oferta subskrypcji: www.rp.pl/e-sklep lub 801 15 15 15

Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Patronat Rzeczpospolitej
SAUNA FESTIVAL: saturation
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama