Reklama

Nierząd dusz - film "Niebezpieczna metoda" już w kinach

Seks jest bardzo przyjemny. Ograniczanie przyjemności prowadzi do stresu. Stres należy rozładować. Natychmiast! Tyle kultura masowa rozumie dziś z Freuda
Michael Fassbender i Keira Knightley w "Niebezpiecznej metodzie" Davida Davida Cronenberga

Michael Fassbender i Keira Knightley w "Niebezpiecznej metodzie" Davida Davida Cronenberga

Foto: Monolith

Nikt go już nie uważa za proroka ani nawet prowokatora, ale prymitywna karykatura jego psychoanalizy zdaje się być inspiracją dla tysięcy marketingowców i producentów masowej obyczajowości. Może właśnie dlatego Christopher Hampton, autor scenariusza „Niebezpiecznych związków",  oraz stary filmowy niepokorny David Cronenberg zapragnęli porozmawiać o dwóch takich, od których zaczął się XX w.

Czy osobnik w pstrokatym kubraku, który stoi na głowie i wywrzaskuje bardzo kontro-wersyjne rzeczy, jest ciekawy? Jest nudny. Ale elegancki pan, który siedzi w fotelu i spokojnie wypowiada bardzo prowokacyjne rzeczy, jest intrygujący. Ta opisana kiedyś przez Erwina Axera zasada mogłaby ilustrować pomysł na opowiedzenie historii lekarza, który naukę wymieszał z prowokacją jak nikt inny – Zygmunta Freuda.  A także jego ucznia, kontynuatora, rywala i oponenta – Carla Junga. A także kobiety, która między nimi stanęła – nimfomanki i masochistki Sabiny Spielrein.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama