Reklama

80 milionów - film w reżyserii Waldemara Krzystka

Tuż po dwóch 11-listopadowych manifestacjach i ulicznych rozróbach w kinach mamy film, którego finałem jest scena ulicznej bitwy z komuną. To znak?
80 milionów - film w reżyserii Waldemara Krzystka

Foto: materiały prasowe

Reklama

Od skojarzeń nie da się uciec. Przez Warszawę przetoczyły się dwie burzliwe manifestacje o skali od dawna niewidzianej –  20-tysięczny Marsz Niepodległości i blokująca go kilkusetosobowa Kolorowa Niepodległa. Odbywające się na ich obrzeżu nawalanki z policją całkowicie zdominowały ich obraz w mediach. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich: „miliony widzów otrzymały tego dnia fałszywy obraz wydarzeń".  Czyli jak za komuny – telewizja kłamie. A w kinach film „80 milionów", który rozpoczynają i kończą sceny wielkich ulicznych manifestacji. Zaczyna scena triumfalnego marszu po podpisaniu Porozumień Sierpniowych. Zamyka scena manifestacji dwa lata później, 31 sierpnia 1982 r., w której we Wrocławiu udział wzięło kilkadziesiąt tysięcy osób, a ZOMO i milicja straciły 40 pojazdów. Ta pierwsza jest pochodem nadziei, ta druga już prawie wojną. Obie pokazują siłę i determinację wyzwalającego się z komunizmu narodu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama