Reklama

Rolls-Royce zamiast sań

Spokojne, białe święta? Banał. Amerykańscy artyści zadbali o to, by były czarne i przebiegły w dobrym tempie
Płyta Game’a to połączenie reportażu o bezwstydnych i bogatych z mocnym kinem akcji

Płyta Game’a to połączenie reportażu o bezwstydnych i bogatych z mocnym kinem akcji

Foto: Getty Images/AFP, Jemal Countess Jemal Countess

Stop bilansowaniu roku już pod koniec listopada! 11 grudnia miała miejsce premiera nowych krążków Game'a i Big Boia, tytanów muzyki miejskiej. Co to za podsumowanie bez nich?

Game nigdy nie miał talentu czy polotu na miarę swych najwybitniejszych kolegów po fachu. Sprzedaż przewyższająca 10 mln płyt bierze się z braku wpadek w pięciopłytowej już dyskografii. Facet wyrwał się z getta Compton, mając nosa do producentów i dość charyzmy, by zaproszeni goście mu nie odmawiali. Jego albumy to kolektywne dzieła zwieńczone bezczelnymi i szczerymi wersami gospodarza. Z najnowszym „Jesus Piece" tak właśnie jest.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama