Za trzy tygodnie w Krakowie ruszy festiwal Off Plus Camera, który z roku na rok krzepnie i urozmaica swój program. W ciekawym zazwyczaj konkursie międzynarodowym nagroda w wysokości 100 tys. dolarów i promesa produkcyjna Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej pozwala laureatom zrealizować następny projekt. Kto będzie tegorocznym zwycięzcą, zadecyduje jury pod przewodnictwem Lecha Majewskiego.
Coraz większym zainteresowaniem cieszy się też konkurs filmów polskich. W tym roku jury obejrzy 10 tytułów. Większość miała już swoje premiery, jednak w Krakowie zostanie poddana ocenie gremium międzynarodowego.
Sporo emocji wzbudzi zapewne „Imagine" Andrzeja Jakimowskiego, poetycka opowieść o nauczycielu ze szkoły dla niewidomych, który – sam dotknięty tym kalectwem – uczy swoich podopiecznych wolności i odbierania świata za pomocą innych zmysłów. Obok reżysera film zaprezentuje w Krakowie niemiecka aktorka Maria Lara.
Rodzajem przypowieści, choć zupełnie inaczej zrealizowanej, jest też „Mój rower" Piotra Trzaskalskiego – ciepłe kino o relacjach, jakie łączą ojca i syna, o odzyskiwaniu zaufania i sile rodzinnych więzów.
Pozostałe filmy to głównie dzieła pokolenia czterdziestolatków. O nagrodę będą walczyć m.in. „Być jak Kazimierz Deyna" Anny Wieczur-Bluszcz, „Nieulotne" Jacka Borcucha, „Ixjana" Józefa i Michała Skolimowskich, „Miłość" Sławomira Fabickiego, „Dziewczyna z szafy" Bodo Koxa, „W sypialni" Tomasza Wasilewskiego.
Tylko „Być jak Kazimierz Deyna " to pełen sentymentów obraz z czasów PRL, inni reżyserzy opowiadają o współczesnym życiu, o ludziach samotnych, zagubionych, nie bardzo potrafiących wziąć na siebie odpowiedzialność za własne życie.
Podobny jest też klimat „Bejbi blues" Katarzyny Rosłaniec. Tu wchodzący dopiero w dorosłe życie bohaterowie są tak samo wyalienowani i stęsknieni za uczuciem, do którego nie dorastają.
W konkursie polskim jury przyzna nie tylko główną nagrodę (w wysokości 100 tys. zł), ale również, po raz pierwszy, dwa wyróżnienia aktorskie. W gremium oceniającym zasiądzie m.in. słynna amerykańska reżyserka castingu Jeanne McCarthy, która pracuje z takimi sławami jak Kate Winslet, Jim Carrey, Jennifer Aniston czy Keira Knightley.
Jak zwykle ciekawa będzie sekcja „Nadrabianie zaległości", gdzie przebojem stanie się zapewne piękna opowieść Terrence'a Daviesa o miłości niemożliwej „The Deep Blue Sea". Rachel Weisz zagrała tu młodą Brytyjkę, która w powojennym Londynie porzuca stabilne małżeństwo dla wielkiej namiętności do lotnika RAF. Zainteresuję też pewnie widzów nowy film Julie Delpy „Le Skylab" – dowcipna i błyskotliwa historia, w jednym z jej epizodów pojawia się wspaniała Emmanuelle Riva.
Warto też zwrócić uwagę na nowe sekcje Off Camery. „Kino spod ciemnej gwiazdy" prezentuje obrazy z pogranicza mainstreamu i kina kultowego, m.in. Andy'ego Warhola, Alejandro Jodorowskiego czy mniej znanego Toma Schillera. „Black American Cinema" poświęcone jest twórczości Afroamerykanów. „Kino kryzysu" to dokumenty i fabuły odnoszące się do ostatniego globalnego załamania gospodarczego.
Off Plus Camera potrwa od 12 do 21 kwietnia.