Komentując dzisiejszą wizytę w Warszawie kanclerz Angeli Merkel Szymański ocenił, że obecnie stosunki Polska-Niemcy są dobre, ze szczególnym uwzględnieniem podstaw gospodarczych, które są fundamentem pod warstwę polityczną.
Przyznał, że istnieją poważne kwestie, na które obydwa kraje patrzą inaczej - np. imigranci, budowa Nord Stream czy kwestie praworządności. I sztuka jest, by mimo takich rozbieżności "zbudować coś sensownego" - mówił.
Gość Roberta Mazurka przyznał jednak, że sprawa gazociągu Nord Stream 2, którego budowie sprzeciwia się Polska, jest "sprawą zero-jedynkową" i nie ma w jej przypadku pola do kompromisu.
Szymański dodał, że są duże szanse na to, by relacje z Niemcami były jeszcze lepsze, ale dziś nikt nie ukrywa, że są sprawy, które dzielą.
- Myślę, że akurat takiego lukru w opowiadaniu relacji polsko-niemieckich już dawno nie mamy - mówił wiceminister.
Szymański mówił również o sprawie zwrotu przez Rosję wraku prezydenckiego Tu-154, rozbitego w katastrofie smoleńskiej. Jak stwierdził, tuż po wypadku polska strona popełniła wiele błędów, które aktualnie rządzący "dostali w spadku".
Zapewnił, że rozmowy na ten temat trwają za każdym razem na każdym możliwym szczeblu, ale im więcej czasu mija, tym sprawa staje się trudniejsza do rozwiązania, zwłaszcza że "szczebel relacji polsko-rosyjskich jest dziś zdecydowanie niski".
- Rosjanie przy pomocy tego wraku chcą prowadzić grę, nie tylko polityczną grę, z Polską, z Europą, ale także z polską opinią publiczną - uważa Szymański.