W piątek Sejmie uchwalono nowelizację ustaw sądowych autorstwa posłów PiS. Przewiduje ona m.in. zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i zmianę procedury wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.

Dowiedz się więcej: Ustawa represyjna przyjęta przez Sejm. „Za” tylko PiS

Nowelizacja zostanie przekazana do Senatu.

- Ustawa, która ma przeciwdziałać chaosowi, anarchii i niejasnościom związanym z kwestionowaniem statusu sędziów została uchwalona. Liczę, że Senat nie będzie zwlekał z zajęciem się tą ustawą, bo za jej uchwaleniem przemawia interes polskich obywateli - powiedział na konferencji prasowej Zbigniew Ziobro.

Wcześniej marszałek izby wyższej Tomasz Grodzki zapowiadał, że Senat „z najwyższą starannością będzie starał się w statutowym, regulaminowym czasie 30 dni przeprowadzić cały proces legislacyjny, łącznie z zasięgnięciem opinii Komisji Weneckiej oraz ekspertów zagranicznych, jeżeli będzie to potrzebne”. - Czy to będzie 27 dni, czy 28, to ma mniejsze znaczenie - dodał, zaznaczając, że nie oznacza to obstrukcji ze strony Senatu.

Przeczytaj: Marszałek Grodzki: 30 dni, nie będzie obstrukcji

- Ta ustawa, tak jak wspominałem wczoraj, pełni rolę remedium na zjawisko, które można by sprowadzić do próby podłożenia ładunku wybuchowego pod filary polskiego sądownictwa - ocenił w Sejmie minister sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

- Rzecz sprowadza się do tego, że zgoda na kwestionowanie statusu sędziów przez innych sędziów, zgoda na to, że niektórzy sędziowie powoływani w określonym czasie przez jedną lub drugą radę sądownictwa albo wcześniej przez Radę Państwa, będą kwestionowani wobec wątpliwości co do organów, które uczestniczyły w ich powołaniu, powołuje całkowitą niepewność prawną. Powoduje stan wysoce szkodliwy dla każdego demokratycznego państwa prawa, a co najważniejsze, bardzo groźny dla każdego polskiego obywatela - dodał Zbigniew Ziobro, cytowany przez portal 300polityka.pl.