Krzysztof Czabański poinformował, że czterech z pięciu członków RMN zagłosowało za odwołaniem Jacka Kurskiego.
- W związku z wystąpieniem prezesa Kurskiego, wydałem oświadczenie o głosowaniu nad jego odwołaniem, to głosowanie będzie trwało do poniedziałku. Mogę jednak już powiedzieć, że z pięcioosobowej Rady wpłynęły cztery głosy za podjęciem tej uchwały - przekazał przewodniczący RMN.
Czytaj także: Prezydent Andrzej Duda przyjął ustawę o mediach publicznych
Jacek Kurski od stycznia 2016 roku był prezesem Telewizji Polskiej. Wcześniej w latach 2005-2009 był posłem PiS, a później posłem w Parlamencie Europejskim.
Odwołanie prezesa TVP miało być warunkiem podpisania przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy o rekompensacie dla mediów publicznych.
Prezydent miał poinformować o tym przewodniczącego Rady Mediów Narodowych Krzysztofa Czabańskiego. Zanim prezydent ogłosił swoją decyzję, Czabański zarządził głosowanie w sprawie Kurskiego. Członkowie rady mieli czas do poniedziałku na podjęcie decyzji.
Czytaj także: Dworak: Polskie Radio i TVP stały się narzędziem propagandy
W piątek Jacek Kurski wysłał do prezydenta list, w którym poinformował, że "oddaje się do jego dyspozycji". "W związku z wątpliwościami Pana Prezydenta co do złożenia podpisu pod ustawą przyznającą mediom publicznym rekompensatę abonamentową, oraz w związku z pojawiającymi się w domenie publicznej odniesieniami do mnie jako Prezesa TVP, oświadczam, iż w imię dobra Telewizji Polskiej, interesu publicznego, a także w zgodzie z wartościami, którym służyłem przez całe swoje życie - oddaje się do dyspozycji Pana Prezydenta" - napisał prezes TVP.
W TVP Info Kurski przekonywał, że „weto byłoby czymś absolutnie strasznym”. - To jest tak, jakby w środku roku budżetowego zabrać telewizji i radiu 70 proc. planowanych przychodów - przekonywał, dodając, że „telewizja to nie jest kiosk z cebulą, gdzie jak nie ma płynności to można zmienić dostawcę w hurtowni, wziąć coś na zeszyt, zamknąć sklep”.
Dowiedz się więcej: Jacek Kurski: Gdyby nie TVP Polacy mieliby problem z dostrzeżeniem aktywności prezydenta
- Przedstawiłem dokumenty przedstawiające, że gdyby nie media publiczne, gdyby nie TVP Info, gdyby nie „Wiadomości”, „Panorama”, „Teleexpress”, to wydaje mi się, że bardzo wielu Polaków miałoby problem z dostrzeżeniem aktywności pana prezydenta - zwracał uwagę. - Telewizja Polska pokazywała i pokazuje bardzo rzetelnie, uczciwie, aktywność głowy państwa - również mojego prezydenta, na którego głosowałem - dodał Kurski, oceniając że dofinansowanie z tytułu ustawy „to nie są ekstra pieniądze”.