Reklama

REM krytykuje, Kubiak złoży pozew

Rada Etyki Mediów (REM) uznała, że dziennikarz "Rz" Piotr Kubiak, współautor artykułów o tzw. aferze sopockiej, złamał zasadę uczciwości

Publikacja: 18.03.2010 17:49

Rada Etyki Mediów

Rada Etyki Mediów

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/artykul/2,449148.html" ]Oświadczenie Piotra Kubiaka, reportera śledczego "Rz"[/link][/b][/wyimek]

[wyimek][b][link=http://www.rp.pl/temat/163504.html" "target=_blank]Więcej o aferze sopockiej[/link][/b][/wyimek]

Według REM, Piotr Kubiak powinien był wyłączyć się z opisywania tematu m.in. ze względu na "relacje finansowe" z jedną ze stron konfliktu.

Z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie Piotra Kubiaka zwrócił się w lutym do Rady Etyki Mediów prezydent Sopotu Jacek Karnowski. Dzisiaj to stanowisko otrzymał. Kubiak nie wyklucza pozwu wobec REM.

W piśmie członkowie Rady poinformowali, że po "wnikliwym zapoznaniu się ze sprawą wyrażają swoje ubolewanie dla niejednoznacznej praktyki dziennikarskiej, jakiej dopuścił się redaktor Piotr Kubiak, opisując tzw. aferę sopocką".

Reklama
Reklama

- Redaktor Kubiak pozostawał w bliskich kontaktach towarzyskich z osobami, których działalność opisywał. Szczególnie naganne wydają się relacje finansowe Pana Redaktora z jedną ze stron konfliktu. Pan Redaktor Piotr Kubiak złamał zasadę uczciwości "Karty Etycznej Mediów" oraz pkt 11 Dziennikarskiego Kodeksu Obyczajowego - napisali w stanowisku członkowie Rady.

Wspomniany punkt Dziennikarskiego Kodeksu Obyczajowego mówi: "Niedopuszczalne są zachowania lub działalność dyskredytujące zawód dziennikarski bądź przynoszące ujmę dobremu imieniu dziennikarstwa".

Zdaniem REM dziennikarz "Rz" o "swoich relacjach z Panem Sławomirem Julke powinien poinformować Redaktora Naczelnego oraz wyłączyć się z opisywania tego tematu".

Redaktor naczelny "Rz" Paweł Lisicki oświadczył, że "wydaje mu się, iż Rada wydała swój sąd w sposób powierzchowny, nie mając pełni wiedzy i jest on niesprawiedliwy". Zaznaczył, że nie zamierza brać pod uwagę opinii Rady. Zapytany o to, czy odpowie na nią, Lisicki powiedział, że "nie traktuje jej poważnie".

Piotr Kubiak wydał oświadczenie. - Prezydent Sopotu Jacek Karnowski nigdy nie wytoczył procesu ani redakcji "Rz" ani mnie. To najlepiej świadczy o bezstronności, ostrożności, rzetelności i uczciwości naszych publikacji o aferze sopockiej (...). Rada Etyki Mediów zareagowała opierając się na kierowanych wobec mnie insynuacjach Jacka Karnowskiego, który ewidentnie w tej sprawie jest stroną i ma interes w oczernianiu ludzi, którzy ujawnili jego naganne zachowanie. (...) Składam pozew sądowy przeciwko Radzie Etyki Mediów. Swoim stanowiskiem Rada naruszyła bowiem moje dobra osobiste - napisał dziennikarz. [b][link=http://www.rp.pl/artykul/2,449148.html" "target=_blank]Przeczytaj całe oświadczenie[/link][/b]

Karnowski zwrócił się z prośbą do REM o zajęcie stanowiska w sprawie dziennikarza "Rz" po tym, jak na rozprawie 25 stycznia przed Sądem Okręgowym w Gdańsku Kubiak powiedział m.in., że "zna Sławomira Julke od wielu lat, podobnie jak i Karnowskiego". Dziennikarz przyznał też, że na jego konto wpłynęło od Julke 5 tys. zł. Kubiak miał za tę kwotę kupić mu używane głośniki. Dziennikarz wyjaśnił, że głośniki nie zostały kupione, a pieniądze następnego dnia zwrócił biznesmenowi. Dziennikarz podkreślił, że pieniądze były przelane na jego konto w okresie, kiedy nie pisał jeszcze na temat "afery sopockiej".

Reklama
Reklama

Kubiak zeznawał jako świadek w procesie o ochronę dóbr osobistych, jaki Karnowskiemu wytoczył Julke. Biznesmen czuje się znieważony wypowiedziami prezydenta Sopotu z konferencji prasowej w kwietniu 2008 r. o tym, że spreparował on dowody w tzw. aferze sopockiej, w nielegalny sposób kupił dom towarowy w centrum Sopotu oraz dopuścił się szeregu nielegalnych transakcji biznesowych.

W lipcu 2008 r. ujawniliśmy w "Rz" nagranie rozmowy, która ma być dowodem na to, że prezydent Sopotu złożył korupcyjną propozycję sopockiemu biznesmenowi. Nagranie, które rozpoczęło śledztwo, dostarczył prokuraturze Julke. Biznesmen zeznał, że w marcu 2008 roku Karnowski zażądał od niego łapówki w postaci dwóch mieszkań. Biznesmen dostarczył śledczym tylko kopię nagrania. Jak powiedział, dyktafon, na którym znajdował się oryginał nagrania, został zniszczony.

Pod koniec stycznia ub. r. prokuratura przedstawiła Karnowskiemu osiem zarzutów, w tym siedem o charakterze korupcyjnym.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama