– Prawoskrzydłowi odbili Małopolskę dla Platformy – taki esemes rozesłał w powyborczą noc poseł PO Jarosław Gowin. Jego radość jest uzasadniona: w Małopolsce Platforma prześcignęła dominujące tam dotąd PiS. Na dodatek popierany przez Gowina kandydat na prezydenta Krakowa Stanisław Kracik był bliski prześcignięcia obecnego prezydenta Jacka Majchrowskiego.
Wprawdzie w PO zaczęła się dyskusja, kto jest ojcem sukcesu w Małopolsce – czy znany z mediów Gowin czy szef tamtejszych struktur Ireneusz Raś – ale na tym przykładzie widać, że w każdej partii są bohaterowie i antybohaterowie tych wyborów. Oraz że wyniki w regionach staną się argumentem w wewnętrznych rozgrywkach.