Reklama

Kapucyn podejrzany o molestowanie nieletnich

Pod zarzutem wykorzystania seksualnego do aresztu trafił jeden z kapucynów z podwarszawskiego Zakroczymia. Śledczy podejrzewają, że ofiar duchownego może być więcej.

Aktualizacja: 11.12.2013 16:19 Publikacja: 11.12.2013 16:07

Zakon kapucynów w Zakroczymiu

Zakon kapucynów w Zakroczymiu

Foto: Kapucyni.pl

Śledztwo w tej sprawie od kilku miesięcy prowadzi prokuratura w Nowym Dworze Mazowieckim. Zgłosiła się do niej matka 14-letniego chłopaka, która w rzeczach syna znalazła list miłosny pisany przez ojca kapucyna. Prokuratura zaczęła badać sprawę.

Okazało się, że chłopak podczas rekolekcji w Zakroczymiu na pierwszym spotkaniu poznał jednego z zakonników. – Szybko przeszli na ty. Wymienili się numerami telefonów, zaczęli się spotykać – opowiada jeden ze śledczych.

Prokuratorzy potwierdzili, że nastolatek był wykorzystywany seksualnie przez zakonnika. Kapucyn został zatrzymany. Usłyszał prokuratorskie zarzuty. – Nie przyznaje się do winy, odmawia składania wyjaśnień – mówi Emilia Krystek, szefowa prokuratury w Nowym Dworze Maz.

Zakonnik trafił już do aresztu. Śledztwo trwa . Prokuratorzy przypuszczają, że zakonnik wykorzystał więcej nieletnich. – Jedną z form molestowania był masaż w klasztorze – opowiada jeden ze śledczych.  Nasi rozmówcy nieoficjalnie przyznają, że o skłonnościach zakonnika wiedzieli jego przełożeni. –W związku z nimi miał on zakaz korzystania z internetu, z telefonów komórkowych, czy wychodzenia na zewnątrz. Jednak notorycznie je łamał – dodaje nasz rozmówca.

Prokuratorzy już rozmawiali z innymi osobami, które mógł skrzywdzić zakonnik. – Choć działo się to kilka lat temu, gdy były one nastolatkami to wciąż wszystko przeżywają. Ta trauma jest w nich i ma wpływ na ich życie – dodaje jeden z naszych rozmówców.

Reklama
Reklama

Po zatrzymaniu zakonnika jego zgromadzenie wydało specjalne oświadczenie.-  Władze naszego Zakonu zdecydowały się na daleko idącą współpracę z prokuraturą, dążąc do udzielenia wszelkiej pomocy i wsparcia przy rzetelnym i całościowym wyjaśnieniu zaistniałej sytuacji – zapewnia w nim ojciec Grzegorz Filipiuk, rzecznik prasowy zgromadzenia.

Dodaje, że mając na uwadze dobro osób pokrzywdzonych do czasu zakończenia najważniejszych działań śledczych i nie chcąc w żaden sposób wpływać na te działania zakon i jego członkowie nie będą zajmowali publicznego stanowiska w tej sprawie. - W tej nowej i jakże bolesnej dla całej naszej wspólnoty sytuacji, prosimy wszystkich wiernych o modlitwę oraz ludzi dobrej woli o cierpliwość i powstrzymywanie się od eskalacji domysłów i powierzchownych ocen oraz osądów – podkreśla ojciec Grzegorz.

Podkreśla, że zakon głęboko wierzy, że prawda, nawet jeśli będzie trudna do przyjęcia ma ogromną moc oczyszczającą i wyzwalającą.

W ciągu najbliższych dni zapadną decyzje, czy zakonnik usłyszy kolejne zarzuty oraz jakie one będą.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Warszawa
Znany biurowiec zniknie z mapy Warszawy. Pekao Tower idzie do rozbiórki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama