Reklama

Przewrócił się i broń wystrzeliła? Zarzuty dla myśliwego

Za nieumyślne spowodowanie śmierci 21-latka odpowie 60-letni myśliwy. Twierdzi on, że broń wystrzeliła, bo zahaczył o gałąź i się przewrócił.

Publikacja: 05.08.2014 19:11

Przewrócił się i broń wystrzeliła? Zarzuty dla myśliwego

Foto: Fotorzepa/Łukasz Solski

Mężczyzna dziś był przesłuchiwany przez prokuraturę. Usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. - Wszystko bowiem wskazuje na to, że nie zachował on należytej ostrożności w postępowaniu z bronią i poruszał się po lesie ze sztucerem, który nie był zabezpieczony przed możliwością oddania strzału - tłumaczy Krzysztof Kopania,rzecznik łódzkiej prokuratury.

Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzutów. – Wyjaśnił nam, że w niedzielę ok. godz. 19 wybrał się na samotne polowanie. Chciał ustrzelić kozła. Nie udało się mu się więc zrezygnował z polowania – opowiada prok. Kopani.

Myśliwy postanowił wrócić do samochodu, który stał na leśnym dukcie. Szedł do auta z odbezpieczoną bronią. - Kiedy próbował ominąć przewróconą sosnę, zaczepił o nogą i przewrócił się. W czasie upadku doszło do niekontrolowanego wystrzału – opowiada prok. Kopania.

Teraz prokuratura bada jego wersję tragicznych wydarzeń, do których doszło w niedzielny wieczór niedaleko Łęczycy. Ofiara wraz z trzema kolegami siedziała w osobowym renaulcie zaparkowanym na leśnym parkingu. Gdy młodzi ludzie mieli odjeżdżać padł strzał, którzy przebił tylną szybę, zagłówek tylnej kanapy, przeszył 21-latka i jeszcze ranił lekko siedzącego z przodu mężczyznę.

Kierowca samochodu zdecydował się zawieźć ciężko rannego kolegę do domu. Po drodze młody mężczyzna zaczął tracić oddech. Znajomi wezwali pogotowie i policję, ale rannego nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon.

Reklama
Reklama

Jeszcze w nocy policja rozpoczęła poszukiwania myśliwych, którzy mogli w niedzielę wieczorem korzystać z ambon niedaleko miejsca wypadku. Kilka godzin później zatrzymano 60-letniego myśliwego. Był trzeźwy. Oddał policjantom łuskę z naboju, z którego prawdopodobnie został postrzelony 21-latek.

Z ustaleń prokuratury wynika, że tragiczny strzał padł najprawdopodobniej z odległości 300 metrów. Wczoraj przeprowadzono eksperyment z udziałem biegłego z zakresu balistyki. – Wstępnie powiedział, że nie można wykluczyć wersji myśliwego. Czekamy na jego ostateczną opinię dotyczącą wersji wydarzeń – mówi prok. Kopania. Podkreśla, że myśliwy nie powinien poruszać się z odbezpieczoną Bronia po nierównym terenie zalesionym.

- W kontekście zebranych dowodów zasadne jest przyjęcie, że pomiędzy niezachowaniem należytej ostrożności przez podejrzanego, a skutkiem w postaci śmierci postrzelonego 21-latka zachodzi związek przyczynowy – podkreśla prok. Kopania.

Po przesłuchaniu myśliwy został zwolniony. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama